Świątynia Tennō-ji, Tokio

Tokio – co warto zobaczyć? Plan wycieczki na 4 dni

Tokio ma milion twarzy i to jest najpiękniejsze w tym mieście, że naprawdę wymyka się jakiejkolwiek definicji. Planując przyjazd tutaj, możecie doświadczyć zupełnie innego Tokio niż znajomy, który dopiero co wrócił z podróży i zdał Wam szczegółową relację.

Bo Tokio nie jest jednym konkretnym obrazem. Jest mozaiką, którą każdy może komponować na własny sposób. Każdy z nas może przyjechać do Tokio i doświadczyć zupełnie innego miasta, innej wrażliwości, innego rytmu, innych widoków, zachowań i zapachów. Właśnie dlatego przewodniki po Tokio tak bardzo się od siebie różnią. Każdy, kto odwiedza to miasto, zabiera ze sobą trochę inne Tokio.

Macie tu dzielnice, które skrajnie się od siebie różnią. Jest pędząca Shibuya, eleganckie Shinjuku, nerdowska Akihabara i dostojna Asakusa. Niby cały czas jesteście w jednym mieście, a jednak co chwilę zmienia się wszystko: tempo, architektura, kolory, ludzie, atmosfera.

W tym artykule nie będę udawać, że pokażę Wam całe Tokio, bo to byłoby niemożliwe. Ale zabiorę Was do mojego Tokio i podpowiem, gdzie spać, co zobaczyć i jak to wszystko zmieścić w 4 dni.

Gdzie najlepiej spać w Tokio?

Wybór noclegu mocno zależy od Waszego planu zwiedzania i ogólnych preferencji. Nam zależało na klimacie starego Tokio, spokoju, dobrym połączeniu z innymi punktami miasta oraz wygodnym dojeździe na jednodniowe wycieczki, więc wybór padł na dzielnice Asakusa i Kuramae. Jeśli jednak szukacie noclegu bardziej w centrum i w dzielnicy, która tętni życiem od rana do późnej nocy, lepszym wyborem mogą być Shinjuku albo Shibuya.

Asakusa – serce starego Edo

Asakusa to jedna z tych dzielnic, w których można wciąż poczuć klimat dawnego Tokio. Choć wiele miejsc zostało zniszczonych w czasie II wojny światowej, Asakusę szybko odbudowano w stylu nawiązującym do tradycji. Już w epoce Edo była to dzielnica rozrywki dla zwykłych ludzi, pełna teatrów, targów i ulicznego jedzenia.

Uliczki Asakusy w Tokio, w tle Tokyo Skytree
Uliczki Asakusy, Tokio

To właśnie tutaj znajduje się najstarsza i najbardziej znana świątynia Tokio – Sensō-ji, której początki sięgają VII wieku.

Do świątyni prowadzi jedna z najstarszych ulic handlowych w Japonii – Nakamise-dōri. Ulica ma około 300 lat i działała już w epoce Edo. Wiele sklepików wciąż prowadzą te same rodziny, z pokolenia na pokolenie. Kupicie tu wachlarze, yukaty, magnesy i słodycze. Ceny są zaskakująco uczciwe, bo Nakamise-dōri jest uważana za świętą ulicę i naciąganie turystów po prostu tutaj nie przystoi. Możecie więc spokojnie zakupić tutaj pamiątki z podróży.

Kuramae – stolica rzemiosła i designu

Tuż obok Asakusy leży Kuramae, dzielnica, która w epoce Edo była jej gospodarczym zapleczem. To tutaj znajdowały się magazyny ryżu i centra handlu. Kupcy z Kuramae mieli realną władzę i wpływy, mimo że formalnie znajdowali się nisko w hierarchii społecznej.

Dziś Kuramae to jedna z najbardziej interesujących dzielnic Tokio. Stare warsztaty przekształciły się w butiki rzemieślnicze, dawne hurtownie w kawiarnie specialty, a fabryki w studia designu. Znajdziecie tu ręcznie robione notesy, torby i ceramikę, minimalistyczne kawiarnie serwujące jeden rodzaj kawy oraz małe sklepy, w których właściciel często sam stoi za ladą.

Będą w Kuramae lub Asakusie, warto przespacerować się wzdłuż rzeki Sumidy. To trasa prowadząca wzdłuż symbolicznej granicy między starym a nowym Tokio. Z jednej strony zobaczycie stare domy, niskie kamienice i magazyny przerobione na kawiarnie, z drugiej Tokyo Skytree, nowoczesne bloki i potężne miasto tętniące życiem.

Naprawdę nie żałuję ani chwili spędzonej w Asakusie. Uważam, że był to dla nas nocleg idealny, a szczególnie miło wspominam wieczorne spacery i gubienie się wśród małych uliczek. To były momenty, kiedy naprawdę czuliśmy, że doświadczamy Japonii w pełni.

Tokio, spacer nad rzeką Sumidą, Asakusa, Kuramae
Tokio nocą

Tokio – co zobaczyć?

O rany, to pytanie rzeka, bo w Tokio są dosłownie miliony rzeczy do zobaczenia i zrobienia, od zjawiskowych świątyń, przez nowoczesne, wielkomiejskie dzielnice, aż po totalnie niszowe miejscówki. Naprawdę można tu skomponować wycieczkę perfekcyjnie skrojoną pod swoje potrzeby.

Nasza podróż była mieszanką kilku priorytetów. Przede wszystkim chcieliśmy poznać duchową stronę Japonii, więc bardzo wysoko na liście wylądowały oczywiście świątynie. Dodatkowo mój mąż jest fanem anime i gier na automatach, więc po prostu musieliśmy dołożyć kilka typowo nerdowskich miejscówek. I po trzecie, jedzonko. Oboje kochamy azjatycką kuchnię i odkrywanie kulinarnych perełek jest dla nas znakomitą atrakcją. Oto miejscówki, które polecamy. 

Świątynia Sensō‑ji – najstarsza świątynia w Tokio

Sensō-ji to najstarsza świątynia buddyjska w Tokio, założona w VII wieku. Legenda głosi, że rybacy wyłowili z rzeki Sumida posążek Kannon – bodhisattwy współczucia, kojarzonej w Japonii z miłosierdziem i opieką i to właśnie dla niej postanowiono wznieść świątynię, która do dziś pozostaje jednym z najważniejszych miejsc kultu w mieście.

Świątynia Sensō-ji, Tokio
Świątynia Asakusa, Tokio

Już w dniu przylotu zrozumieliśmy jej znaczenie, bo wpadliśmy prosto w środek obchodów najgłośniejszego i najradośniejszego święta tej dzielnicy, czyli Sanja Matsuri. W czasie tego święta Asakusę odwiedzają blisko dwa miliony osób. Sanja Matsuri odbywa się zwykle w trzeci weekend maja i oznacza w dosłownym tłumaczeniu „Festiwal Trzech Chramów”. Chramy to sanktuaria, w których czci się kami, czyli duchy opiekuńcze. W przypadku Asakusy chodzi o trzy postacie związane z początkami świątyni Sensō-ji.

W czasie Sanja Matsuri na ulicach można zobaczyć liczne procesje z mikoshi, czyli przenośnymi chramami. Uczestnicy noszą je po całej dzielnicy i bardzo energicznie nimi potrząsają, żeby pobudzić energię bóstw i roznieść ich błogosławieństwo po okolicy. 

Mikoshi noszą przede wszystkim lokalne społeczności. Uczestnicy mają na sobie charakterystyczne stroje, a każda grupa ma swój własny wzór i kolor.

Święto Sanja Matsuri, Asakusa, Tokio

Głównym wejściem do kompleksu jest brama Kaminarimon, symbol dzielnicy Asakusa, a dla wielu osób także całego Tokio. Jej oficjalna nazwa brzmi Fūjin-Raijinmon, czyli Brama Bogów Wiatru (Fūjin) i Gromu (Raijin). Wejścia strzegą dwie potężne figury tych właśnie bóstw. Sama nazwa Kaminarimon oznacza dosłownie Bramę Gromu (kaminari, czyli grzmot). 

Pod bramą wisi ogromna, czerwona latarnia, która ma prawie 4 metry wysokości, 3,3 metra szerokości i waży około 700 kilogramów. 

Sensō-ji, brama Kaminarimon, Tokio

Tuż za bramą Kaminarimon rozpoczyna się Nakamise-dōri, historyczna ulica handlowa, o której wspominałam wyżej, prowadząca w stronę świątyni. Ulica powstała już w epoce Edo, gdy mieszkańcom okolic świątyni przyznano prawo do prowadzenia sklepów dla pielgrzymów. Stąd też wywodzi się jej długoletnia tradycja jako targu przyświątynnego.

Na końcu Nakamise-dōri traficie pod bramę Hōzōmon, zwaną Bramą Skarbca. Jest jeszcze większa niż Kaminarimon, a jej nazwa nawiązuje do skarbów świątyni przechowywanych na piętrze tego budynku. 

Po przekroczeniu Hōzōmon zobaczycie przed sobą gmach świątyni, a skręcając w lewo Gojūnotō, czyli pięciopiętrową pagodę. To jedna z najbardziej charakterystycznych budowli w kompleksie i druga co do wielkości pagoda w Japonii.

Pagoda Gojūnotō, Tokio
Świątynia Sensō-ji
Pagoda Gojūnotō, Asakusa, Tokio

Cały kompleks świątynny jest naprawdę wyjątkowy i można tu spacerować godzinami. Polecam wybrać się tutaj, gdy ludzi jest jeszcze niewielu, czyli albo wcześnie rano (koło 6:00 lub 7:00) lub późnym wieczorem (po 19:00). W obu odsłonach świątynia prezentuje się zjawiskowo. O poranku jest zdecydowanie mniej ludzi niż wieczorem. Najlepiej unikać południa, czyli momentu, kiedy kumulują się zorganizowane wycieczki i autokary.

Wstęp do świątyni Sensō-ji jest bezpłatny. Teren świątyni (dziedziniec i bramy) jest otwarty dla zwiedzających przez całą dobę, ale główna sala jest zamykana na noc.

Dzielnica Ikebukuro – popkulturowe królestwo Japonii

Ikebukuro to dzielnica, która świetnie pokazuje popkulturową stronę Tokio. Jest pełna sklepów, rozrywki i miejsc stworzonych z myślą o fanach anime, mangi i powiązanych gadżetów. Możecie sobie wyobrazić zachwyt mojego męża.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Animate Flagship – ogromnego, kilkupiętrowego sklepu z anime i mangą. To największy sklep sieci Animate na świecie i jedno z najbardziej topowych miejsc dla fanów japońskiej popkultury.

Będąc w Ikebukuro, możecie również zajrzeć do K-Books i Lashinbang, czyli sklepów z używanymi gadżetami: plakatami, brelokami, przypinkami oraz rzeczami, których często nie da się już kupić w zwykłych sklepach. Rzeczy, mimo że używane, są naprawdę w świetnym stanie.

Na koniec zostawiliśmy prawdziwego kolosa – Sunshine City. To przeogromne centrum handlowe, w którym mieszczą się restauracje, akwarium, taras widokowy i sklepy tematyczne związane między innymi ze studiem Ghibli czy anime One Piece, czyli ulubionym anime mojego męża. 

Ikebukuro, Tokio, sowa i postaci z Ulicy Sezamkowej (Potwór Ciasteczkowy i Elmo)
Sunshine City i sklep One Piece oraz Ghibli Studio
Pamiątki sklep studia Ghibli w Japonii

Największym zaskoczeniem był dla mnie taras widokowy Sunshine 60 Observatory Tenbou-Park. Ogólnie nie przepadam za takimi miejscami i najpewniej bym się tam nie wybrała, ale cena była naprawdę atrakcyjna. Wejście poza weekendem kosztuje 700 jenów (ok. 16 zł), a w weekend zapłacicie 900 jenów (ok. 21 zł). Widok z góry jest zachwycający. Zupełnie się tego nie spodziewałam. Wjeżdżacie windą na szczyt i wychodzicie do całego parku, z ławeczkami, częściami ze sztuczną trawą, pagórkami, huśtawkami. Znajdziecie tu także kawiarnię. Tokio obserwujecie z każdej strony, bo taras umożliwia widok panoramiczny 360°. W pogodny dzień można wypatrzeć górę Fuji, pasmo Tanzawa, góry Nikkō i Tsukubę.

Taras widokowy Sunshine 60 Observatory Tenbou Park, Ikebukuro, Tokio
Taras widokowy Sunshine 60 Observatory Tenbou Park, Tokio

W Ikebukuro możecie także podejść do Anime Tokyo Station. To miejsce stworzone specjalnie dla fanów anime. Można je potraktować jak małe muzeum, w którym znajdziecie wystawy z historią anime, oryginalne szkice, rekwizyty i dużo więcej. Dostaniecie też najświeższe info na temat aktualnych wydarzeń anime w mieście. Niestety miejsce jest zamknięte w poniedziałki i właśnie dlatego nam nie udało się go odwiedzić.

Shibuya Crossing – najbardziej ruchliwe przejście dla pieszych na świecie

Będąc w Tokio, nie może zabraknąć spaceru po najbardziej ruchliwym przejściu dla pieszych na świecie, czyli Shibuya Crossing. To skrzyżowanie to symbol Tokio, który regularnie pojawia się w filmach, serialach i mediach. 

Na jednym cyklu świateł (co około 2 minuty) skrzyżowanie potrafi przekroczyć jednocześnie nawet 3 000 osób, a w najbardziej zatłoczone dni przez to miejsce przewija się podobno nawet do 500 000 przechodniów w ciągu doby

Całości dopełniają ogromne ekrany i billboardy z reklamami górujące nad ulicą. Przez cały ten zgiełk, tłum i światła Shibuya Crossing bywa porównywane do Times Square w Nowym Jorku.

Tuż obok, między stacją a skrzyżowaniem, stoi słynny pomnik psa Hachikō, upamiętniający jego legendarną lojalność. Hachikō codziennie odprowadzał swojego opiekuna, profesora Hidesaburō Ueno, na stację Shibuya w Tokio, a potem wracał tam po południu, żeby go odebrać. Pewnego dnia profesor zmarł nagle w pracy i nie pojawił się na stacji. Hachikō mimo to przez kolejne lata nadal przychodził pod Shibuyę i czekał na swojego pana.

Pomnik psa Hachikō i Shibuya Crossing
Shibuya Crossing, Tokio

Akihabara – elektryczne miasto

Akihabara to jedna z najbardziej charakterystycznych dzielnic Tokio: głośna, kolorowa i totalnie nerdowska. Oficjalnie mówi się na nią Electric Town i nie bez powodu. Po II wojnie światowej była centrum handlu elektroniką. Z czasem do sklepów z częściami radiowymi dołączyły gry, manga, anime… aż Akihabara stała się mekką fanów japońskiej popkultury. Dziś to dzielnica anime i mangi, figurek kolekcjonerskich, salonów gier, retro konsol, neonów i ogromnych ekranów reklamowych. Nie muszę mówić, że mój mąż czuł się tu jak w raju.

Główna arteria dzielnicy to Chuo-dori i właśnie tutaj polecam rozpocząć spacer po Akihabarze, tuż koło Akihabara Radio Kaikan. Większość najważniejszych sklepów i salonów gier znajduje się bezpośrednio przy tej ulicy lub dosłownie kilka minut dalej w bocznych zaułkach.

Ahihabara i retro gra Pong
Ahihabara, Tokio

Ja polecam odwiedzić Akihabara Radio Kaikan, czyli 10-piętrowy sklep z figurkami, kartami, mangą i gadżetami oraz GiGo Akihabara, gdzie znajdziecie nowoczesne automaty, gry retro, rhythm games, maszyny z nagrodami i wiele więcej. Ja po tych dwóch miejscach miałam już dosyć, a kolorowe światła i muzyka totalnie grzmiały mi w głowie. Tej nocy spałam jak misio.

Do Akihabary warto wpaść koło godziny 11:00, gdy wszystkie sklepy są już otwarte i zostać do wieczora. Gdy światło słoneczne gaśnie i zapalają się neony, to klimat staje się tu iście jak z Cyberpunka. 

Yanaka Ginza – stare Tokio w pigułce

Yanaka Ginza to krótka, tradycyjna uliczka handlowa. Tę okolicę często opisuje się jako retro Tokio, bo przetrwała bombardowania II wojny światowej i zachowała klimat starego Tokio. Zamiast wielkich sieciówek, znajdziecie tu małe, rodzinne sklepiki, stoiska z jedzeniem, rękodzieło i pamiątki. Czuć tu taką spokojną, sąsiedzką atmosferę. Ja zrobiłam tutaj naprawdę poczciwe zakupy pamiątkowe. W Yanaka Ginza czas się zatrzymał, a przygarbieni, starsi sprzedawcy pakują ceramikę i rękodzieło w stare gazety. To robi taki klimat.

Okolica słynie z kotów i dlatego bywa nazywana „kocią dzielnicą”. Kocie pamiątki znajdziecie praktycznie w każdym sklepiku, nie wspominając o kocich motywach w jedzeniu. Sama skusiłam się na rybne przysmaki w kształcie kocich łapek.

Yanaka Ginza, Tokio
Spacer w okolicach Yanaka Ginza

Cmentarz Yanaka – spotkanie z duchami Japonii

Z Yanaka Ginza warto wybrać się na pobliski cmentarz Yanaka. Mimo że słowo „cmentarz” brzmi ciężko, to tutejsza okolica ma mocno parkowy charakter, a spacer wśród grobów przypomina bardziej mistyczny spacer wśród duchów Japonii. Są tutaj przepiękne alejki, dużo zieleni i ptaków.

Na nagrobkach w Polsce ustawiamy znicze. Tutaj na nagrobkach często zobaczycie kolorowe napoje, słodycze, owoce, kwiaty, kadzidła czy ulubione przekąski bliskich. W Japonii to gest pamięci i szacunku wobec zmarłych.

Najbardziej znaną osobą pochowaną na cmentarzu Yanaka jest Tokugawa Yoshinobu, ostatni shōgun Japonii.

Cmentarz Yanaka, Tokio

Świątynia Tennō-ji – świątynia wielkiego Buddy

Na skraju cmentarza natkniecie się na świątynię Tennō-ji. Koniecznie wejdźcie do środka. Jest tu tak cicho i spokojnie. Przysiedliśmy tutaj na dłuższy odpoczynek z widokiem na drzewa miłorzębu.

Najbardziej charakterystycznym elementem świątyni jest duży, siedzący Budda wykonany z brązu. Posąg powstał w 1690 roku. Tuż obok niego rośnie przepiękna magnolia.

Świątynia Tennō-ji, okolice Yanaka Ginza, Tokio
Świątynia Tennō-ji, Tokio

Znajdziecie tu także kamienie kōshin-tō, związane z rytuałem Kōshin-machi. Według wierzeń Kōshin w ludzkim ciele mieszkają trzy duchy, które w noc Kōshin, kiedy człowiek zaśnie, wychodzą z ciała i donoszą niebiosom o jego przewinieniach, co mogło skrócić życie. Ludzie wierzyli, że mogą oszukać ten mechanizm i zapewnić sobie dłuższe życie, jeśli w tę szczególną noc, nie będą spali aż do rana. Właśnie dlatego spotykali się, modlili się, rozmawiali, jedli i spędzali czas we wspólnocie, czekając na poranek.

Nezu-jinja – świątynia czerwonych bram torii

Z Tennō-ji warto podejść jeszcze do świątyni Nezu-jinja. Nie leży ona bezpośrednio przy Yanaka Ginza, ale znajduje się w tej samej, klimatycznej części Tokio. To jedno z tych miejsc, które są spokojne, zielone i bardzo nieturystyczne, a jednocześnie mają ogromny klimat.

Najbardziej charakterystycznym miejscem w Nezu-jinja jest tunel małych, czerwonych bram torii. I tak, skojarzenia ze świątynią Fushimi Inari w Kioto są tutaj jak najbardziej na miejscu. Jednak tunel w Nezu-jinja jest dużo krótszy i niższy, ale nie odbiera mu to ogromnego uroku. I co najważniejsze, jest on dużo mniej zatłoczony. Możecie przejść przez bramy powoli, bez kolejek i bez wrażenia, że ktoś cały czas wchodzi w kadr.

Świątynia Nezu-jinja, Tokio
Kitsune, posłaniec Inari oraz lampion w świątyni Nezu-jinja, Tokio

Wiosną otwierany jest także ogród z tysiącami kwitnących azalii. Na terenie świątyni rośnie około 3000 krzewów w wielu odmianach, które kwitną falami.

Wejście na główny teren świątyni jest bezpłatne, ale w czasie festiwalu azalii za wejście do ogrodu trzeba zapłacić. Ten koszt to ok. 11-23 zł.

Świątynia Gōtoku-ji – kocia świątynia

Jeśli jesteście fanami kotów, to koniecznie musicie odwiedzić buddyjską świątynię Gōtoku-ji w dzielnicy Setagaya. Nam niestety nie udało się tam dotrzeć, ale pinezka wciąż zostaje na mapie na kolejną podróż.

Świątynia Gōtoku-ji jest najbardziej znana jako miejsce narodzin maneki-neko, czyli słynnego kotka machającego łapką i przywołującego szczęście. Uwaga! Jeśli kot macha prawą łapką, przywołuje pieniądze, dobrobyt i powodzenie, a jeśli lewą – ludzi, klientów i gości.

Legenda mówi, że kot z tej świątyni przyzwał gestem przechodzącego obok samuraja, ratując go przed burzą. Wdzięczny możny wsparł świątynię finansowo, a kot stał się od tego czasu symbolem szczęścia i dobrobytu. Dziś możecie tu podziwiać setki (a właściwie tysiące) białych figurek maneki-neko. Możecie też zostawić własną. W świątyni kupicie kotka, następnie możecie poprosić o szczęście lub powodzenie w wybranej sprawie i zostawić figurkę w świątyni jako ofiarę.

Świątynia Gōtoku-ji, kocia świątynia w Tokio

Jimbōchō – książkowa dzielnica

A jeśli lubicie książki, nie możecie ominąć dzielnicy Jimbōchō. Mnie niestety nie udało się tam dobrzeć, ale jestem pewna, że los jeszcze mnie tutaj sprowadzi.

Jimbōchō to jedno z najważniejszych „book towns” na świecie. W okolicy działa około 130 antykwariatów i księgarni z używanymi książkami, a ich zasoby liczone są w milionach tomów.

Książkowy charakter Jimbōchō nie jest przypadkiem. Od epoki Meiji w tej części Tokio powstawały szkoły i uczelnie, więc naturalnie pojawiły się księgarnie obsługujące studentów, profesorów, badaczy i wydawców. Do dziś znajdziecie tu książki akademickie, literaturę japońską i zagraniczną, albumy, stare magazyny, mapy, druki, mangę, plakaty filmowe i różne kolekcjonerskie perełki.

Jimbōchō, book town, Tokio

Zdradzę Wam także tajną miejscówkę na kawę. Będąc w Jimbōchō, odwiedźcie Otonari Coffee. Musicie do niej wejść przez pralnię. Nie żartuję! Na parterze budynku działa Coin Laundry Xanadu, a kawiarnia jest na drugim piętrze. Idźcie tam na kawę i podziękujcie mi później, zdając relację w komentarzu.

Tarasy widokowe w Tokio

Tak jak wspominałam, nie jestem fanką tarasów widokowych, ale przyznaję, że Tokio trochę mnie do nich przekonało. To miasto warto zobaczyć z góry choć jeden raz. Poniżej podaję miejscówki, które mogą się Wam wydać interesujące.

Sunshine 60 Observatory Tenbou-Park

Sunshine 60 Observatory Tenbou-Park to taras widokowy znajdujący się w centrum handlowym Sunshine City w Ikebukuro. Wspominałam o nim wyżej. To właśnie on przekonał mnie do tego typu atrakcji.

Tokyo Skytree 

Tokyo Skytree to najwyższy punkt widokowy w Tokio. To także najwyższa budowla w Japonii (ma 634 metry wysokości) oraz najwyższa wolnostojąca wieża nadawcza na świecie. Ma dwa poziomy widokowe Tembo Deck na wysokości 350 m oraz Tembo Galleria na wysokości 450 m.

Bilet łączony na oba poziomy kosztuje orientacyjnie 3100–3400 jenów (około 71–78 zł). Warto zarezerwować bilety wcześniej tutaj.

My nie korzystaliśmy z tej atrakcji, bo chcieliśmy eksplorować miasto spontanicznie i nie chcieliśmy bookować biletów z wyprzedzeniem. Obawiałam się też tłumów.

Tokyo Skytree

Shibuya Sky

Shibuya Sky to otwarty taras widokowy na dachu wieżowca Shibuya Scramble Square, z którego zobaczycie między innymi gęstą zabudowę Tokio ciągnącą się aż po horyzont, słynne skrzyżowanie Shibuya Crossing, a przy dobrej widoczności nawet górę Fuji (bardzo rzadko, ale się zdarza). Tak, tutaj nie podziwiacie widoku przez szybę i otrzymujecie panoramę Tokio w wersji 360 stopni.

Bilety kupuje się na konkretną godzinę i warto zrobić to online z wyprzedzeniem. Koszt biletu w zależności od godziny to ok. 2700-3400 jenów (ok. 62-78 zł) przy zakupie online oraz ok. 3000-3700 jenów (ok. 69-85 zł) przy zakupie w kasie.

Crossing View & Rooftop Lounge MAG8

My nie wybraliśmy się na Shibuya Sky, ale postanowiliśmy zobaczyć Shibuya Crossing z nowootwartego Crossing View & Rooftop Lounge MAG8. Nie jest to oczywiście to samo doświadczenie co na Shibuya Sky, ale dla nas okazało się wystarczające i co najważniejsze, nie było tu zbyt wielu ludzi. Jedyny minus to podziwianie widoku przez szybę.

Uwaga! Na Crossing View & Rooftop Lounge MAG8 nie zobaczycie panoramy całego Tokio. To widok tylko na słynne skrzyżowanie.

Biletów nie kupowaliśmy wcześniej. Po prostu spontanicznie podeszliśmy do kasy i weszliśmy na taras. Koszt to 1800 jenów (ok. 41 zł). W tej cenie znajdował się dowolny napój do wyboru (alkoholowy lub bezalkoholowy).

Shibuya Crossing, Tokio, widok z Crossing View & Rooftop Lounge Mag8

Tokyo Metropolitan Government Building Observatories

Panoramę Tokio zobaczycie też z Tokyo Metropolitan Government Building. To siedziba władz Tokio, znajdująca się w dzielnicy Shinjuku. Budynek ma dwie wieże, północną i południową, i na szczycie każdej z nich znajduje się punkt widokowy. Wjazd windą na górę jest całkowicie darmowy, nie trzeba rezerwować biletu. Dla wielu osób jest to najlepszy darmowy punkt widokowy w Tokio.

Aby wejść na punkt widokowy, wchodzicie głównym wejściem do budynku, tak jak do urzędu. Przechodzicie krótką kontrolę bezpieczeństwa, wchodzicie do holu i podążacie za tablicami informacyjnymi.

Sky Carrot

Jeśli zdecydujecie się odwiedzić wspominaną wcześniej świątynię Gōtoku-ji, to w okolicy znajduje się Carrot Tower. Na samej górze tego wieżowca (26. piętro) znajduje się bezpłatny taras widokowy Sky Carrot. Nie jest tak wysoki jak Skytree czy Shibuya Sky, ale daje bardzo przyjemny widok na Tokio i okoliczne dzielnice.

Tokio w 4 dni – plan podróży

W Tokio znajdziecie naprawdę mnóstwo atrakcji i rozrywek. Powyższe punkty to nawet nie ułamek tego, co możecie tam zobaczyć. Bywa to przytłaczające, dlatego zebrałam wybrane propozycje w 4-dniowy gotowy plan wycieczki.

Uwaga! To plan spokojnego zwiedzania, dzięki któremu uniknięcie pędu i będziecie mogli naprawdę zanurzyć się w japońskiej kulturze.

Dzień 1

Pierwszy dzień poświęćcie na odchorowanie jet laga i aklimatyzację. Zacznijcie od spokojnego eksplorowania Asakusy i spaceru nad rzeką Sumidą. Wczesnym porankiem lub wieczorem wpadnijcie do świątyni Sensō-ji.

Dzień 2

Drugiego dnia podjedźcie do dzielnicy Ikebukuro. Odwiedźcie interesujące Was sklepy z mangą, anime i gadżetami, a później wybierzcie się do Sunshine City i wjedźcie na taras widokowy.

Po południu skierujcie się w stronę dzielnicy Shibuya, żeby dołączyć do tłumów pokonujących słynne skrzyżowanie Shibuya Crossing.

Dzień 3

Jeśli kochacie gry na automatach i szeroko pojętą elektronikę, wybierzcie się do Akihabary. Na spokojnie możecie spędzić tu cały dzień.

Dzień 4

Ostatniego dnia w Tokio, wpadnijcie w okolicę Yanaka Ginza. Przespacerujcie się tą uliczką, zróbcie zakupy pamiątkowe i udajcie się na nostalgiczny spacer po tutejszym cmentarzu. Zachwyci Was świątynia Tennō-ji, a jeśli macie siłę w nogach, podejdźcie jeszcze do Nezu-jinja i tunelu przepięknych czerwonych tori.

Macie więcej dni? Rozważcie dzielnicę Setagaya z kocią świątynią Gōtoku-ji i Carrot Tower oraz książkowe Jimbōchō.

Tokio w 4 dni - plan podróży, infografika

Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam zaplanować podróż po Waszym Tokio. Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.

   Postaw mi kawę na buycoffee.to   

Zostaw komentarz