Japonia ma opinię szalenie drogiej, ale czy naprawdę taka jest? Można zwiedzić Japonię na bogato, wybierając luksusowe hotele, przemieszczając się taksówkami, czy stołując się w najdroższych restauracjach. Ale można też zaplanować taki wyjazd budżetowo, próbując lokalnych przysmaków w malutkich, ulicznych knajpkach, śpiąc w budżetowych apartamentach i jeżdżąc komunikacją miejską.
Właśnie wróciłam z Kraju Kwitnącej Wiśni i jestem w stanie powiedzieć Wam, ile kosztuje wyjazd do Japonii na własną rękę. Jesteście ciekawi? Sprawdźmy, czy naprawdę jest tak drogo!
Ile kosztują loty do Japonii?
Podstawowym kosztem okazały się oczywiście loty. Do Japonii można dostać się przeróżnymi liniami lotniczymi, ale najbardziej budżetową opcją są chińskie linie Air China. Za przelot na trasie z Warszawy do Tokio, z przesiadką w Pekinie, zapłaciliśmy 2800 zł w dwie strony od osoby.
Przeczytaj moją relację z lotu liniami Air China →
Ile kosztuje nocleg w Japonii?
Koszt noclegu w Japonii w dużej mierze zależy od osobistych preferencji i planów. Nasza podróż obejmowała sporo przemieszczania się od miejsca do miejsca, więc zaliczyliśmy naprawdę sporo noclegów w przeróżnych cenach.
Naszą podróż rozpoczęliśmy i zakończyliśmy w Tokio. Wybierając nocleg, stawialiśmy na proste, budżetowe opcje, bo wiedzieliśmy, że większość czasu i tak będziemy spędzać w terenie. Nie korzystaliśmy jednak z hoteli kapsułowych.
Zależało nam przede wszystkim na dzielnicy Asakusa, bo chcieliśmy poczuć klimat starego Tokio i być blisko Sensō-ji, najstarszej świątyni buddyjskiej w Tokio. Ważne było dla nas także to, żeby nocleg był czysty i znajdował się blisko stacji metra i kolei.
Korzystaliśmy z dwóch opcji noclegowych. Pierwsze cztery noce spędziliśmy we Float Inn Asakusa i mogę spokojnie polecić ten apartament. Miał wszystko, czego potrzebowaliśmy, było wygodnie, naprawdę czyściutko i z całą pewnością bym tam wróciła.
Zobacz naszą recenzję Float Inn Asakusa →
Z Float Inn Asakusa wyruszyliśmy dalej na zachód Japonii, w kierunku Osaki, tak żeby na koniec wyjazdu wrócić do Tokio przed lotem powrotnym.
Dwie ostatnie noce w Tokio spędziliśmy w Stay Sakura Tokyo Asakusa Art Deco Hotel. Ten nocleg również mogę polecić. Miał świetną lokalizację i był bardzo wygodny.
Zobacz naszą recenzję Stay Sakura Tokyo Asausa Art Deco Hotel →
Uśredniając, za nocleg w Tokio zapłaciliśmy 390 zł za noc za dwie osoby.
Najdroższy podczas naszego wyjazdu okazał się nocleg w Hakone, gdzie pozwoliliśmy sobie trochę zaszaleć i zdecydowaliśmy się na spanie w ryokanie, czyli tradycyjnym japońskim pensjonacie. Nie mogłam tego odpuścić, bo wymarzyłam sobie tuptanie po matach tatami, spanie na futonach, założenie yukaty, kolację kaiseki i kąpiel w onsenie.
Niestety noclegi w ryokanach są zazwyczaj dość drogie, ale udało nam się znaleźć bardziej budżetowe rozwiązanie i tak trafiliśmy do Kinokuniya Ryokan.
Nocleg kosztował nas tutaj 898 zł za dwie osoby. W cenie była serwowana kolacja kaiseki, śniadanie oraz możliwość całodobowego korzystania z publicznego onsenu.

Kinokuniya Ryokan spełnił moje oczekiwania i naprawdę czułam się tutaj świetnie. Myślę, że gdybym miała określić to miejsce jednym słowem, to byłoby to autentyczność. Obiekt ma już lata świetności za sobą i w wielu częściach przydałby się remont lub odświeżenie sprzętów, ale jednocześnie jest tu taki klimat. Pracują tutaj przewspaniali ludzie, jest czyściutko, a jedzenie to po prostu jakaś uczta nad ucztami. Kolacja kaiseki była czymś najwspanialszym, czego zakosztowałam w Japonii.
Dodam jednak, że jeśli ktoś oczekuje estetyki rodem z Instagrama, może się trochę rozczarować. Ryokan wygląda na trochę podupadający i zaniedbany, a szkoda, bo jest to cudowne miejsce z cudowną atmosferą.
Zobacz naszą recenzję Kinokuniya Ryokan →
W Kioto zatrzymaliśmy się w apartamentach Tofukuji Riverside. Lokalizacja obiektu jest wręcz doskonała, nad rzeką, tuż obok dworca linii kolejowych Keihan, a jednocześnie z dala od hałasu. Dużym minusem było natomiast to, że obiekt miał już swoje lata. Materac niejedno przeżył i naprawdę spanie nie należało do komfortowych, a obdrapane ściany przypominały sceny z horrorów. Czy wybrałabym go drugi raz? Nie wiem. Za jedną noc zapłaciliśmy 376 zł za dwie osoby.
Zobacz naszą recenzję Tofukuji Riverside →
Najtańszy w całym wyjeździe okazał się nocleg w Osace. Tutaj za noc w hotelu Yu-shu zapłaciliśmy 296 zł za dwie osoby i był to jeden z moich ulubionych noclegów w Japonii. Mieliśmy tam tradycyjną podłogę tatami, spaliśmy na futonach, a jednocześnie cały pokój był urządzony bardzo nowocześnie i estetycznie. Naprawdę piękne połączenie japońskiego klimatu z wygodnym, współczesnym wnętrzem.
Zobacz naszą recenzję Yu-shu →
Wyciągając średnią z powyższych noclegów, za jedną noc w Japonii płaciliśmy średnio 429 zł za dwie osoby. Myślę, że to całkiem przyzwoity wynik, który wcale mocno nie odbiega od polskich standardów.
Podsumowując, za 10 nocy w Japonii zapłaciliśmy 4286 zł za dwie osoby, czyli 2143 zł za osobę.
| Miejsce | Nocleg | Liczba nocy | Cena za noc za 2 osoby | Suma |
|---|---|---|---|---|
| Tokio | Float Inn Asakusa, Stay Sakura Asakusa | 6 | 390 zł | 2340 zł |
| Hakone | Kinokuniya Ryokan | 1 | 898 zł | 898 zł |
| Kioto | Tofukuji Riverside | 2 | 376 zł | 752 zł |
| Osaka | Yu-shu | 1 | 296 zł | 296 zł |
| Razem | 10 | 429 zł | 4286 zł |
Ile kosztuje transport w Japonii?
Transport okazał się dla nas wysokim kosztem, bo przemieszczaliśmy się naprawdę dużo, zarówno metrem, lokalnymi liniami kolejowymi i shinkansenami.
Dodam, że tutaj nie ograniczaliśmy się wcale. Już na lotnisku wyrobiliśmy kartę Suica i korzystaliśmy z niej jak szaleni w każdym mieście i w każdym możliwym środku transportu. Była niezawodna podczas przejazdów po Tokio, Osace i Kioto, a także na trasie z Kioto do Osaki liniami Keihan. Korzystaliśmy z niej nawet przy opłacaniu przechowalni bagażu na dworcach. Przez 10 dni Suica była naszą podstawową przepustką do świata japońskiego transportu. Łącznie na przejazdy i przechowalnie bagażu opłacone Suicą wydaliśmy około 7000 jenów, czyli 160 zł na osobę.
Dodatkowo odbyliśmy 4 większe przejazdy, które opłaciliśmy osobno.
Pierwszy obejmował wycieczkę z Tokio do Nikkō. Aby móc się swobodnie poruszać po Nikkō, wykupiliśmy Nikko Pass All Area, który upoważnia do korzystania z dowolnych środków transportu na miejscu i zawiera bilet podstawowy na przejazd ze stacji Tokyo Asakusa do Tōbu-nikkō i z powrotem. Koszt passa to 8000 jenów (ok. 183 zł) za osobę. My dokupiliśmy jeszcze bilet na Limited Express tam i z powrotem, co oznaczało dopłatę w wysokości 3590 jenów (około 82 zł) za osobę.
Drugi większy przejazd obejmował wycieczkę z Tokio do Hakone. Wykupiliśmy dwudniowy Digital Hakone Freepass, który obejmował poruszanie się po Hakone autobusami linii Tozan, rejs pirackim statkiem po jeziorze Ashi, korzystanie z kolejki linowej oraz przejazd w obie strony linią Odakyu ze stacji Tokyo Shinjuku do Hakone Yumoto. Koszt passa wyniósł 7100 jenów (ok. 163 zł) za osobę. Dokupiliśmy również miejscówkę w Limited Express Romancecar do Hakone, która kosztowała 1150 jenów za osobę (ok. 26 zł).
Najdroższe okazały się przejazdy shinkansenami. Przejazd shinkansenem z rezerwacją miejsca z Odawary do Kioto kosztował nas 12200 jenów (280 zł) za osobę. Przejazd shinkansenem z rezerwacją miejsca z Osaki do Tokio wyniósł 5900 jenów (ok. 135 zł) za osobę. Nie pytajcie o różnicę w cenie. Do dziś nie mam pojęcia, dlaczego była tak diametralna i co się tu wydarzyło. Przeanalizowałam już milion scenariuszy i dalej nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie. Prawdopodobnie popełniliśmy jakiś błąd przy kupnie biletu w automacie.

Podsumowując, łącznie za transport na osobę przez 10-dniowy pobyt w Japonii wydaliśmy 44 940 jenów (ok. 1029 zł). Zaznaczam, że w niczym się nie ograniczaliśmy i naprawdę dużo jeździliśmy komunikacją, pokonując spore odległości. Ten koszt można znacząco obniżyć w zależności od tego, jakie miejsca chcecie zwiedzić i ile macie czasu. Przykładowo pozostanie w Tokio i organizowanie jednodniowych wycieczek do Yokohamy czy Kamakury już sprawia, że znacząco obniżamy koszty transportu.
| Transport / przejazd | Co obejmował? | Cena za osobę |
|---|---|---|
| Codzienna komunikacja (Suica) | Przejazdy po Tokio, Osace i Kioto, trasa Kioto-Osaka liniami Keihan, a także przechowalnie bagażu na dworcach | 7000 jenów / ok. 160 zł |
| Wycieczka Tokio-Nikkō | Nikko Pass All Area (transport na miejscu w Nikkō + podstawowy bilet w obie strony na trasie Tokyo Asakusa-Tōbu-nikkō) oraz dopłata do Limited Express w obie strony | 11 590 jenów / ok. 265 zł |
| Wycieczka Tokio-Hakone | Digital Hakone Freepass (transport po Hakone liniami Tozan, rejs pirackim statkiem, kolejka linowa oraz przejazd linią Odakyu w obie strony ze stacji Tokyo Shinjuku do Hakone-Yumoto) oraz miejscówka na Limited Express Romancecar do Hakone | 8250 jenów / ok. 189 zł |
| Przejazd Odawara-Kioto | Przejazd shinkansenem z rezerwacją miejsca | 12 200 jenów / ok. 280 zł |
| Przejazd Osaka-Tokio | Przejazd shinkansenem z rezerwacją miejsca | 5900 jenów / ok. 135 zł |
| Łącznie | Transport podczas 10-dniowego pobytu w Japonii | 44 940 jenów / ok. 1029 zł |
Ile kosztuje jedzenie w Japonii?
Jedzenie w Japonii jest dużo tańsze niż w Polsce i było to naprawdę przemiłe zaskoczenie. Tym bardziej że smak jest absolutnie obłędny i trudno go porównać z czymkolwiek innym.

Jeśli chodzi o koszty, wszystko zależy oczywiście od Waszego stylu podróżowania i kulinarnych upodobań. My stołowaliśmy się wyłącznie na mieście, nic nie gotowaliśmy. Korzystaliśmy głównie z lokalnych sklepików, ramenowni, street foodu, małych susharni oraz popularnych sieci, takich jak Kura Sushi. Nie chodziliśmy do fancy restauracji, ale chcieliśmy spróbować, jak najwięcej i nie oszczędzaliśmy na tym. Były to najpyszniej wydane pieniądze w życiu. Czy było warto? Tak!
Poniżej podaję orientacyjne ceny jedzenia w Japonii.
| Jedzenie | Cena |
|---|---|
| Ramen | ok. 1350 jenów / ok. 31 zł |
| Onigiri w 7-Eleven | ok. 150–250 jenów / ok. 3–6 zł |
| Sushi w lokalu | ok. 3500–5500 jenów za osobę za zestaw / ok. 80–126 zł |
| Sushi w Kura Sushi | ok. 115–390 jenów za porcję / ok. 3–9 zł |
| Taiyaki (rybki z budyniem) | ok. 200–400 jenów za sztukę / ok. 5–9 zł |
| Takoyaki (ośmiorniczki w cieście) | ok. 500–800 jenów za porcję / ok. 12–18 zł |
| Okonomiyaki (japońska pizza) | ok. 700–1500 jenów za porcję / ok. 16–35 zł |
| Deser i napój w kawiarni | ok. 1550 jenów / ok. 35 zł |
| Matcha | ok. 500–900 jenów / ok. 11–21 zł |
| Napoje z ulicznych automatów | ok. 160–200 jenów / ok. 4 zł |
| Bento | ok. 1050-1580 jenów / ok. 24-36 zł |
Przez 10-dniowy pobyt w Japonii, wydaliśmy około 1150 zł na jedzenie na osobę. Dodam, że nie chodziliśmy głodni, wręcz przeciwnie i próbowaliśmy dosłownie wszystkiego, co sobie wymarzyliśmy.
Ile kosztują atrakcje w Japonii?
Tutaj bardzo dużo zależy od tego, co chcecie zobaczyć i jak bardzo zależy Wam na wchodzeniu do płatnych części atrakcji. Koszty zwiedzania w Japonii są bardzo zróżnicowane: od bezpłatnych świątyń, parków i punktów widokowych po światowej klasy parki rozrywki i droższe atrakcje turystyczne.

My korzystaliśmy głównie z ogólnodostępnych, bezpłatnych miejsc, ale zdeydowaliśmy się też na kilka płatnych wejść. W tabeli poniżej znajdziecie szczegółowe rozbicie kosztów na osobę.
Warto wspomnieć, że wejścia na teren świątyń są często bezpłatne lub wymagają jakiejś symbolicznej opłaty. Bardzo często spotkacie się z sytuacją, w której tylko niektóre strefy kompleksu świątynnego będą płatne. Wtedy możecie zdecydować, czy kupujecie bilet i wchodzicie do środka, czy wolicie pospacerować po terenie wokół.
| Atrakcja | Cena za osobę |
|---|---|
| Crossing View & Rooftop Lounge MAG8 w Tokio (widok na Shibuya Crossing) | 1800 jenów / ok. 41 zł |
| Sunshine 60 Observatory Tenbou-Park w Tokio (widok 360°) | 700 jenów / ok. 16 zł |
| Świątynia Chūzen-ji w Nikkō | 500 jenów / ok. 11 zł |
| Świątynia Tōshō-gū w Nikkō | 1600 jenów / ok. 37 zł |
| Wodospad Kegon | 600 jenów / ok. 14 zł |
| Świątynia Kōdai-ji w Kioto | 800 jenów / ok. 18 zł |
| Świątynia Ryōzen Kannon w Kioto | 300 jenów / ok. 7 zł |
| Świątynia Shōren-in w Kioto | 600 jenów / ok. 14 zł |
| Nishinomaru Garden w Osace | 300 jenów / ok. 7 zł |
| Łącznie | 7200 jenów / ok. 165 zł |
Podsumowując, na bilety wstępu podczas 10-dniowego pobytu w Japonii wydaliśmy 7200 jenów, czyli około 165 zł na osobę.
Ile kosztują pamiątki w Japonii?
Pamiątki w Japonii nie są drogie, a wybór jest ogromny. Można tam zrobić naprawdę fantastyczne zakupy, od figurek z ulubionych anime i mang, przez pałeczki, podstawki i ceramikę, aż po używane haori czy kimona. Sky is the limit. Poniżej znajdziecie przykładowe ceny pamiątek z Japonii.
| Pamiątka | Cena |
|---|---|
| Figurka z anime | ok. 1100–1650 jenów / ok. 25–38 zł |
| Pałeczki | ok. 300–800 jenów / ok. 7–18 zł |
| Używane haori | ok. 2500–5000 jenów / ok. 57–114 zł |
| Figurka maneki-neko | ok. 800 jenów / ok. 18 zł |
| Porcelanowa figurka kitsune z wróżbą | ok. 600 jenów / ok. 14 zł |
| Magnes | ok. 600–800 jenów / ok. 14–18 zł |

Ile kosztuje 10-dniowy pobyt w Japonii? Podsumowanie kosztów
10-dniowy wyjazd do Japonii na własną rękę kosztował nas około 7287 zł za osobę. W tej kwocie znalazły się loty, noclegi, transport, jedzenie oraz bilety wstępu do atrakcji. Celowo nie uwzględniłam tutaj pamiątek, bo jest to bardzo indywidualna kwestia. Dużo? Mało? Dajcie znać w komentarzu.

Czy Japonia okazała się droga? I tak, i nie. Jedzenie i atrakcje są bardzo rozsądne cenowo, chyba że, tak jak my, będziecie mieć misję spróbowania dosłownie wszystkiego, co tylko wpadnie Wam w oko. Prawdę mówiąc, robiąc to podsumowanie, sama się zaskoczyłam, że na jedzenie wydaliśmy więcej niż na transport. A to właśnie kosztów transportu bałam się najbardziej!
Natomiast nie da się ukryć, że w naszym przypadku lwią część wydatków stanowiła logistyka, czyli loty, noclegi i właśnie transport. Nasza podróż obejmowała liczne przejazdy, często przemieszczaliśmy się z miasta do miasta, korzystaliśmy z passów, pociągów ekspresowych i shinkansenów, więc ten koszt był nieunikniony.
Dlatego powiedziałabym, że Japonia wcale nie musi być tak droga, jak się o niej mówi. Dużo zależy od stylu podróżowania, wybranej trasy i tego, jak często zmienia się miasta. Wyjazd do Japonii można zorganizować w naprawdę rozsądnych pieniądzach.
Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!
Mam nadzieję, że ten wpis pomógł Wam przygotować się do wyjazdu do Japonii i skonfontować się z tym, jak to wszystko wygląda cenowo. Życzę Wam bezpiecznej i spokojnej podróży. Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.



