Nocleg w tradycyjnym ryokanie był jednym z tych punktów podróży do Japonii, na które czekałam najbardziej. Wymarzyłam sobie chodzenie po matach tatami, spanie na futonie, wieczorne grzanie się w onsenie, yukatę i oczywiście kolację kaiseki. Nie było opcji, żebym pojechała do Japonii i tego nie spróbowała.
Jednocześnie przed rezerwacją miałam mnóstwo pytań.
- Czy w ryokanie trzeba spać na podłodze?
- Czy naprawdę do onsenu wchodzi się nago?
- Co właściwie robi się z tymi wszystkimi kapciami?
- Czy yukatę można założyć na kolację?
- I przede wszystkim: czy warto wydać kilkaset, a czasem nawet kilka tysięcy złotych na jedną noc?
Dziś, po noclegu w tradycyjnym ryokanie w Hakone, mogę powiedzieć jedno: to zdecydowanie nie jest zwykły hotel. Tutaj sam nocleg jest częścią doświadczania Japonii.
W tym artykule opowiem Wam dokładnie, jak wygląda pobyt w ryokanie od momentu przekroczenia jego progu aż do śniadania następnego dnia.
Co to jest ryokan i czym różni się od zwykłego hotelu?
Ryokan to tradycyjny japoński pensjonat. Zamiast klasycznego pokoju hotelowego możecie dostać pomieszczenie wyłożone matami tatami, spać na rozkładanych na podłodze futonach, chodzić po obiekcie w yukacie, korzystać ze wspólnej japońskiej łaźni i jeść przygotowywane na miejscu tradycyjne posiłki.
Brzmi luksusowo? Niekoniecznie.
Ryokany są bardzo różne. Są ogromne i eleganckie obiekty z prywatnymi onsenami na tarasach, ale są też niewielkie, rodzinne pensjonaty, których wyposażenie pamięta kilka poprzednich dekad. Nie każdy ryokan ma również naturalny onsen. Samo słowo ryokan oznacza rodzaj tradycyjnego japońskiego zakwaterowania, a nie hotel spa z gorącymi źródłami. Ryokany występują w bardzo różnych formach: od prostych tradycyjnych zajazdów po luksusowe obiekty i onsen ryokany.
Przed rezerwacją warto też zrozumieć, że w ryokanie nie płacicie tylko za pokój i łóżko. Płacicie za całe doświadczenie: sposób obsługi, jedzenie, kąpiel, przestrzeń i możliwość zobaczenia kawałka tradycyjnej japońskiej kultury od środka.
Czy warto nocować w ryokanie?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Jest to świetny sposób na spokojne doświadczanie Japonii, więc nie bookujcie go tylko po to, żeby wpaść o 22:00, przespać się i rano o 7:00 wybiec na pociąg. Wówczas będzie to raczej strata pieniędzy.
Najfajniejsze jest właśnie celebrowanie tego pobytu. Założenie yukaty. Wypicie herbaty w pokoju. Onsen przed kolacją. Długa kolacja kaiseki. Kolejna kąpiel wieczorem. Spanie na futonie. Tradycyjne śniadanie. W tym tkwi cały sens.
Czy jedna noc w ryokanie wystarczy?
Tak. Jedna noc spokojnie wystarczy, żeby zobaczyć, jak wygląda ryokan i przeżyć najważniejsze elementy takiego pobytu. Jest tylko jeden warunek: przyjedźcie możliwie wcześnie i wyjedźcie dopiero w okolicach godziny wymeldowania.
Jeżeli zameldowanie rozpoczyna się o 15:00, bądźcie tam o 15:00. Dzięki temu spokojnie zobaczycie pokój, przebierzecie się w yukatę, pójdziecie do onsenu, zjecie kolację i nie będziecie mieli poczucia, że wszystko odbywa się w biegu.
My wybraliśmy właśnie jedną noc i przy napiętym planie podróży po Japonii był to bardzo dobry kompromis. Mieliśmy czas na wszystko, na czym nam zależało. Oczywiście bardzo chętnie zostałabym na dłużej, ale już jedna noc robi robotę.
Ile nocy najlepiej spędzić w ryokanie?
Myślę, że najfajniej jest spędzić w ryokanie co najmniej dwie noce, by móc zwolnić i w pełni doświadczyć wszystkich atrakcji, ale tak jak wspominałam wyżej, nawet jedna noc gwarantuje niezapomniane przeżycia.
Ile kosztuje nocleg w ryokanie i co jest w cenie?
Orientacyjnie klasyczny pobyt w ryokanie kosztuje około 15 000–30 000 jenów (ok. 350-700 zł) za osobę za noc. W luksusowych obiektach ceny mogą przekraczać nawet 50 000 jenów (ok. 1150 zł) za osobę. Na drugim końcu skali znajdują się proste ryokany bez posiłków i rozbudowanej infrastruktury, które mogą być znacznie tańsze.
Zawsze patrzcie na to, co dokładnie zawiera dana oferta. W tradycyjnym modelu cena ryokanu często obejmuje nocleg, kolację i śniadanie.
My nocowaliśmy w Kinokuniya Ryokan w Hakone i była to jedna z tańszych opcji, które znaleźliśmy. Za jedną noc dla dwóch osób zapłaciliśmy 898 zł. W cenie mieliśmy kolację kaiseki, śniadanie oraz dostęp do publicznego onsenu przez cały pobyt.

Cena była konkurencyjna, bo muszę szczerze przyznać, że Kinokuniya Ryokan najlepsze lata wizualnie ma już za sobą. Pierwsze wrażenie nie było wcale takie, jak sobie wyobrażałam. Gdzieniegdzie widać było zapuszczoną elewację, wnętrza onsenów nie były remontowane od lat, a część wyposażenia zdecydowanie prosiła się o odświeżenie. Jeśli jedziecie do Japonii w poszukiwaniu wnętrz rodem z Instagrama, możecie poczuć tu lekkie rozczarowanie.
Na szczęście było to tylko pierwsze wrażenie, bo Kinokuniya Ryokan zaczął prędko przekonywać mnie do siebie i chętnie wróciłabym tu po raz drugi. Było bardzo czysto, obsługa była przemiła, kąpiel w onsenie była genialna, a jedzenie okazało się jednym z najlepszych, jakie jadłam podczas całego wyjazdu. A co najważniejsze, nie czułam, że śpimy w miejscu stworzonym pod zagranicznych turystów. Poza nami było tu zaledwie kilka zagranicznych par. Zdecydowaną większość gości stanowili starsi Japończycy.
Gdybym miała opisać Kinokuniya Ryokan jednym słowem, to powiedziałabym, że króluje w nim autentyczność.
Wspomnę jeszcze, że obiekt działa w Hakone od 1715 roku, czyli ma ponad 300 lat! Ma też własne źródło siarkowej wody termalnej. Znając te fakty, trochę łatwiej wybaczyć mu zmęczone życiem wyposażenie.
Ryokan bez wyżywienia – czy warto?
Moim zdaniem, nie warto. Ja polecam opcję z kolacją i śniadaniem. Dla mnie jedzenie było jednym z najważniejszych elementów całego pobytu.
Pamiętajcie, że kolacja kaiseki to nie jest zwykła obiadokolacja w hotelu. Dostajecie kilka lub nawet kilkanaście niewielkich dań podawanych jedno po drugim. Ryby, warzywa, zupy, tofu, marynowane dodatki, ryż, mięso, sashimi i deser. Oczywiście menu zależy od ryokanu, regionu i pory roku. Właśnie sezonowość i lokalne produkty są jednym z podstawowych elementów ryokanowego jedzenia.
Jedzenie pojawia się na stole etapami i praktycznie co chwilę zastanawiacie się, co jeszcze za chwilę wjedzie na stół. To jest absolutny sztos!
Gdybym miała zrezygnować z jednego elementu pobytu, prędzej odpuściłabym onsen niż kolację kaiseki!
Jak wygląda przyjazd i zameldowanie w ryokanie?
Już samo zameldowanie w ryokanie wygląda trochę inaczej niż w typowym hotelu. Zdejmujecie buty, dostajecie kapcie, personel pokazuje Wam pokój, tłumaczy zasady korzystania z onsenu i ustala godzinę kolacji oraz śniadania.
O której najlepiej przyjechać do ryokanu?
Jak najwcześniej. I mówię serio. Jeżeli możecie zameldować się od 14:00 albo 15:00, przyjedźcie właśnie wtedy. Do ryokanu nie przyjeżdża się tylko przespać i następnego dnia ruszyć dalej. Najlepiej potraktować pobyt jako część podróży.
Dlaczego nie warto przyjeżdżać późnym wieczorem?
Przede wszystkim przez kolację. Ryokany przygotowują posiłki dla konkretnej liczby gości, często ze świeżych produktów, i serwują je w określonych godzinach. Jeśli przyjedziecie za późno, może się okazać, że po prostu nie dostaniecie kolacji. Koniecznie sprawdźcie tę informację przed przyjazdem, szczególnie jeśli tego samego dnia planujecie zwiedzanie.
Buty, kapcie i tatami – co zrobić po wejściu do ryokanu?
No dobrze, to teraz przejdźmy do sekcji praktycznej dotyczącej obuwia.
Gdzie trzeba zdjąć buty?
Buty zewnętrzne zdejmujecie przy wejściu, w części zwanej genkan. Bardzo często zauważycie charakterystyczny stopień albo obniżoną część podłogi. To właśnie tutaj kończy się strefa zewnętrzna. Buty zostawiacie na dole albo odkładacie je w przygotowanym miejscu. Od tego momentu poruszacie się już tylko w kapciach udostępnionych przez ryokan.
W toaletach mogą czekać jeszcze osobne kapcie przeznaczone wyłącznie do toalety.
Czy po tatami chodzi się w kapciach?
Nie. Po matach tatami nie chodzi się ani w butach, ani w kapciach. Kapcie zostawiacie przed wejściem na tatami i poruszacie się po nim w skarpetkach albo boso.
Jak wygląda pokój w tradycyjnym ryokanie?
Pierwsze wejście do naszego pokoju było dla mnie bardzo ekscytujące, bo w końcu zobaczyłam klasyczne japońskie wnętrze, które wcześniej znałam tylko ze zdjęć.
Na podłodze znajdowały się maty tatami, a na nich rozłożone materace futon. Mieliśmy również niski stolik oraz zaisu, czyli tradycyjne japońskie krzesła bez nóg, ustawiane bezpośrednio na matach.
W pokoju znajdowała się także tokonoma, czyli charakterystyczna wnęka dekoracyjna. Na ścianie wisiał zwój z japońską kaligrafią. Często ustawia się tutaj również kwiaty, ceramikę lub inne dekoracje, które mogą zmieniać się wraz z porą roku.
Uwaga! Wiem, że ta wnęka może wyglądać kusząco jako miejsce, żeby odłożyć torbę, ale pod żadnym pozorem tego nie róbcie. Tokonoma nie jest półką na bagaże. Pełni funkcję reprezentacyjną i dekoracyjną, a tradycyjnie była również związana z hierarchią gości. Najważniejszą osobę sadzano właśnie w jej pobliżu.
Sam pokój był naprawdę duży i przestronny. Przy oknie znajdował się dodatkowy kącik wypoczynkowy z fotelami i małym stolikiem, więc poza częścią sypialną mieliśmy też wygodne miejsce, żeby usiąść i odpocząć.
Warto wspomnieć, że wiele ryokanów oferuje kilka typów pokoi. Oprócz tradycyjnych wnętrz z tatami i futonami możecie spotkać pokoje w stylu zachodnim, które bardziej przypominają klasyczny pokój hotelowy z łóżkiem, albo pokoje japońsko-zachodnie, łączące oba te rozwiązania.
Czym są maty tatami?
Tatami to tradycyjne japońskie maty podłogowe używane w pokojach w stylu japońskim. Klasyczne tatami wykonuje się z rdzenia ze sprasowanej słomy ryżowej, który pokrywa się plecioną igusa, czyli sitowiem. To właśnie igusa odpowiada za charakterystyczny, lekko trawiasty zapach świeżych mat. Krawędzie tatami są dodatkowo obszywane materiałem.
Maty są lekko sprężyste, dlatego siedzenie, chodzenie czy spanie na rozłożonym na nich futonie jest zupełnie innym doświadczeniem niż na zwykłej podłodze.
Z czasem ich zielonkawy kolor stopniowo zmienia się na bardziej słomkowy.
Gdzie jest łóżko? Czyli jak wygląda spanie na futonie
W tradycyjnym pokoju nie znajdziecie klasycznego łóżka. Śpi się tutaj na futonie, czyli tradycyjnym japońskim posłaniu rozkładanym bezpośrednio na matach tatami. Składa się ono między innymi z miękkiego materaca oraz kołdry.

Czy spanie na futonie jest wygodne?
Dla mnie było idealne! Bałam się trochę, że futon będzie bardzo cienki, a po całym dniu chodzenia obudzę się rano połamana, ale nic z tych rzeczy. Spało mi się doskonale!
Yukata w ryokanie – kiedy i jak się ją nosi?
Yukata to lekka, bawełniana szata przypominająca prostsze kimono. W ryokanach zazwyczaj znajdziecie ją przygotowaną w pokoju i możecie nosić ją podczas całego pobytu. Dla mnie było to jedno z najprzyjemniejszych ryokanowych doświadczeń.
Czy trzeba zakładać yukatę?
Nie. Nikt nie będzie Was zmuszał do przebierania się w yukatę i jeśli wolicie zostać we własnych ubraniach, spokojnie możecie. Mimo wszystko bardzo zachęcam, żeby skorzystać z tego doświadczenia. W ryokanie naprawdę wiele osób chodzi w yukatach, więc nie musicie obawiać się, że będziecie się wyróżniać albo wyglądać dziwnie.
W naszym ryokanie praktycznie wszyscy goście przyszli na kolację w yukatach, a następnego dnia pojawili się w nich również na śniadaniu. Bardzo miło wspominam też moment, kiedy szliśmy z mężem korytarzem w stronę windy, ubrani w yukaty i gotowi na kolację. Minęła nas starsza japońska para i usłyszałam, jak kobieta szepnęła do męża na nasz widok: „kawaii”. To było naprawdę przemiłe.
Czy w yukacie można iść na kolację?
Tak, jeśli zasady konkretnego ryokanu na to pozwalają. W wielu tradycyjnych obiektach jest to całkowicie normalne.
Możecie więc przebrać się po przyjeździe, pójść w yukacie do onsenu, a później bez ponownego zakładania zwykłych ubrań ruszyć na kolację.
Z wychodzeniem poza teren obiektu jest już różnie. W miejscowościach uzdrowiskowych widok osób spacerujących po ulicach w yukatach jest całkiem normalny, ale nie każdy ryokan pozwala wynosić swoje yukaty poza obiekt.
Jak wygląda onsen w ryokanie?
Onsen to japońskie gorące źródło. W ryokanach z onsenem najczęściej znajduje się specjalna strefa kąpielowa z przebieralnią, prysznicami oraz jednym lub kilkoma basenami z gorącą wodą, czasem także na zewnątrz. Korzystanie z onsenu ma swoje zasady i na początku może wydawać się trochę stresujące, szczególnie dlatego, że do publicznych kąpielisk wchodzi się nago. W praktyce bardzo szybko okazuje się jednak, że atmosfera jest komfortowa i nikt nie zwraca na Was większej uwagi.
Czy każdy ryokan ma onsen?
Nie. Ryokan i onsen to dwie różne rzeczy.
Ryokan jest rodzajem zakwaterowania, natomiast onsen to naturalne gorące źródło oraz kąpielisko wykorzystujące pochodzącą z niego wodę.
Wiele ryokanów, szczególnie znajdujących się w miejscowościach termalnych takich jak Hakone, ma własne onseny. Nie jest to jednak obowiązkowy element każdego tradycyjnego pensjonatu. Możecie trafić na ryokan ze zwykłą wspólną łaźnią albo obiekt bez rozbudowanej strefy kąpielowej.
Dlatego jeśli zależy Wam właśnie na gorących źródłach, szukajcie konkretnie onsen ryokanów i sprawdzajcie źródło wody przed rezerwacją. Przykładowo, Kinokuniya Ryokan ma własne siarkowe źródło oraz wspólne i prywatne kąpieliska.
Onsen publiczny a prywatny – czym się różnią?
Publiczny onsen jest dostępny dla gości obiektu. Zdecydowana większość takich kąpielisk jest podzielona na część damską i męską. Korzystacie z niego razem z innymi osobami.
Prywatny onsen może natomiast występować w dwóch podstawowych wersjach:
- Pierwsza to wanna termalna znajdująca się bezpośrednio przy Waszym pokoju. Prywatny onsen w pokoju zazwyczaj znacząco podnosi cenę noclegu.
- Druga to wspólna dla obiektu łaźnia, którą rezerwujecie na konkretną godzinę i przez określony czas macie ją wyłącznie dla siebie. To bardzo dobra opcja dla par, rodzin albo osób, które po prostu nie czują się komfortowo podczas wspólnej kąpieli.

Czy do onsenu naprawdę wchodzi się nago?
Tak. Do typowego publicznego onsenu wchodzicie bez stroju kąpielowego. Rozbieracie się w przebieralni i wszystkie ubrania zostawiacie przed wejściem do części kąpielowej.
Jak korzystać z onsenu krok po kroku?
Schemat jest bardzo prosty:
- Wchodzicie do odpowiedniej przebieralni.
- Zostawiacie ubrania, yukatę i duży ręcznik w koszu albo szafce. Do części kąpielowej możecie zabrać tylko mały ręczniczek.
- Najpierw dokładnie myjecie całe ciało przy stanowiskach z prysznicami. Spłukujecie z siebie całe mydło i szampon. Jeśli macie długie włosy, zwiążcie je tak, aby nie dotykały wody.
- Wchodzicie do wspólnej łaźni z gorącą wodą. Małego ręcznika nie wkładacie do wody. Możecie zostawić go na brzegu albo położyć na głowie.
Czy można wejść do onsenu z tatuażem?
To zależy od konkretnego obiektu. Część tradycyjnych onsenów nadal zabrania wstępu osobom z tatuażami. Inne dopuszczają niewielkie tatuaże, a jeszcze inne pozwalają je zakryć specjalnym plastrem albo w ogóle nie mają żadnych ograniczeń.
Jeśli macie tatuaż, sprawdźcie regulamin przed rezerwacją.
Rozwiązaniem może być również prywatny onsen. Ja posiadam tatuaż i w Kinokuniya Ryokan właśnie dlatego korzystaliśmy z prywatnego onsenu.
Jak wygląda kolacja kaiseki w ryokanie?
Jeśli miałabym wybrać jeden element naszego pobytu, który zapamiętałam najlepiej, byłaby to właśnie kolacja kaiseki.
Co to jest kaiseki?
Kaiseki to tradycyjny, wielodaniowy sposób serwowania japońskiej kolacji. Na stole pojawia się wiele niewielkich dań przygotowanych z sezonowych produktów. Liczy się nie tylko smak, ale także sposób podania, kolejność potraw, naczynia i dopasowanie jedzenia do pory roku.


Gdzie je się kolację – w pokoju czy restauracji?
To zależy od ryokanu. W bardziej tradycyjnych obiektach kolacja może zostać podana bezpośrednio w Waszym pokoju. W innych jada się we wspólnej sali albo restauracji. My jedliśmy razem z pozostałymi gośćmi w przeznaczonej do tego sali.
Ile trwa kolacja?
Poszczególne dania są serwowane etapami, więc kolacja może zająć około półtorej godziny, a czasami dłużej. Dokładny czas zależy oczywiście od liczby dań i konkretnego ryokanu.
My nigdzie się nie spieszyliśmy i dokładnie o to chodziło. Po całym dniu podróżowania mogliśmy po prostu siedzieć w yukatach, próbować kolejnych potraw i zastanawiać się, co właśnie jemy.
Jak wygląda śniadanie w ryokanie?
Jeżeli liczycie na szwedzki stół z jajecznicą, croissantem i nutellą, możecie się trochę zdziwić. W tradycyjnych ryokanach śniadanie jest bardzo często japońskie. Typowy zestaw może obejmować ryż, zupę miso, grillowaną rybę, tofu, marynowane warzywa, jajko, lokalne warzywa i zieloną herbatę.
Jak wybrać dobry ryokan?
Dochodzimy do części, którą sama chciałabym przeczytać, zanim zaczęłam szukać noclegu. Wpisanie w wyszukiwarkę hasła „ryokan Hakone” potrafi skończyć się oglądaniem setek przepięknych pokoi za kwoty, za które człowiek mógłby przedłużyć sobie podróż po Japonii o kilka dobrych dni.
Dlatego zanim zaczniecie przeglądać konkretne obiekty, warto najpierw zastanowić się, czego właściwie oczekujecie od pobytu w ryokanie.
Na co zwrócić uwagę podczas rezerwacji ryokanu?
Najpierw ustalcie swoje priorytety. Odpowiedzcie sobie na kilka podstawowych pytań:
- Jaki macie budżet na pobyt w ryokanie i ile jesteście w stanie zapłacić za to doświadczenie?
- Czy zależy Wam na kolacji kaiseki i tradycyjnym śniadaniu?
- Czy obiekt koniecznie ma mieć naturalny onsen?
- Czy chcecie korzystać ze wspólnego onsenu, czy zależy Wam na prywatnej kąpieli? Jeśli macie tatuaże, koniecznie sprawdźcie też zasady konkretnego obiektu dotyczące korzystania z publicznego onsenu.
- Czy pokój musi mieć własną łazienkę i toaletę, czy dopuszczacie korzystanie z części wspólnych?
- Czy chcecie spać w tradycyjnym japońskim pokoju na futonach, czy wolicie pokój w stylu zachodnim z klasycznym łóżkiem?
- Jak wygląda dojazd do obiektu i ile czasu jesteście w stanie na niego przeznaczyć przy swoim planie podróży? Ten punkt jest dużo ważniejszy, niż może się wydawać. Wiele świetnych ryokanów znajduje się w górskich miejscowościach, gdzie pociąg nie podjeżdża pod same drzwi. Sprawdźcie więc, gdzie znajduje się najbliższa stacja albo przystanek, kiedy odjeżdża ostatni autobus i czy ryokan oferuje transfer.
Z części rzeczy możecie spokojnie zrezygnować, inne będą dla Was obowiązkowe i to jest całkowicie okej. Nie ma jednego idealnego ryokanu dla wszystkich. Warto po prostu dopasować to doświadczenie do siebie.
Kiedy już wiecie, na czym najbardziej Wam zależy, dokładnie sprawdźcie, czy wybrany ryokan rzeczywiście spełnia te wymagania. To pozwoli Wam znacznie zawęzić listę noclegów i uniknąć rozczarowania na miejscu.
Mój nocleg w Kinokuniya Ryokan w Hakone: czy było warto?
Jak najbardziej! Kinokuniya Ryokan zdecydowanie nie jest nowoczesnym, wypolerowanym ryokanem z Instagrama. Są miejsca, które wymagają remontu i część wyposażenia naprawdę ma swoje lata, ale po chwili przestaje to mieć jakiekolwiek znaczenie.
W ryokanie było czyściutko i ugoszczono nas przepysznym jedzeniem. Spotkaliśmy tutaj fantastycznych ludzi i towarzyszyła nam atmosfera, której nie da się stworzyć samymi pieniędzmi.
Jasne, nie był to najbardziej luksusowy nocleg w Japonii, ale mogę spokojnie powiedzieć, że był najbardziej zapamiętywalny.
Jeśli więc zastanawiacie się, czy podczas pierwszej podróży do Japonii warto zarezerwować choć jedną noc w ryokanie, to moja odpowiedź brzmi: tak.
Zobacz naszą recenzję Kinokuniya Ryokan →
Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!
Mam nadzieję, że ten wpis pomógł Wam zrozumieć, czym są japońskie ryokany i jak wybrać opcję, która będzie najlepiej Wam odpowiadała. Życzę Wam wymarzonego pobytu w ryokanie i spokojnej podróży.
Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.
Nocleg w ryokanie – najczęściej zadawane pytania
Czy jedna noc w ryokanie wystarczy?
Tak. Jedna noc wystarczy, żeby doświadczyć najważniejszych elementów pobytu w ryokanie, szczególnie jeśli przyjedziecie już na początku zameldowania. Będzie wtedy czas na onsen i kolację kaiseki. Jeśli jednak macie możliwość zostać na dwie noce, pobyt będzie zdecydowanie spokojniejszy.
Czy każdy ryokan ma onsen?
Nie. Ryokan jest rodzajem tradycyjnego japońskiego zakwaterowania, natomiast onsen to naturalne gorące źródło i związane z nim kąpielisko. Wiele ryokanów, szczególnie w miejscowościach termalnych, ma własny onsen, ale nie jest to warunek konieczny, żeby obiekt mógł być nazywany ryokanem. Jeśli zależy Wam na kąpieli w naturalnej wodzie termalnej, koniecznie sprawdźcie to przed rezerwacją.
Czy para może korzystać z onsenu razem?
W publicznym onsenie najczęściej nie. Zdecydowana większość publicznych kąpielisk jest podzielona na część damską i męską. Jeśli chcecie korzystać z onsenu razem, szukajcie pokoju z prywatnym onsenem albo ryokanu oferującego kashikiri onsen, czyli kąpielisko rezerwowane na wyłączność na określony czas. To popularne rozwiązanie właśnie dla par i rodzin.
Czy można nocować w ryokanie z tatuażem?
Tak. Sam tatuaż zazwyczaj nie jest przeszkodą w zarezerwowaniu pokoju w ryokanie. Problem może pojawić się dopiero przy korzystaniu z publicznego onsenu, ponieważ część obiektów nadal nie wpuszcza do niego osób z tatuażami. Zasady bardzo się różnią: niektóre ryokany akceptują tatuaże, inne pozwalają zakryć niewielki tatuaż plastrem, a jeszcze inne wymagają korzystania z prywatnego onsenu. Zawsze sprawdźcie regulamin konkretnego miejsca przed rezerwacją.
Czy trzeba zakładać yukatę w ryokanie?
Nie. Yukata jest dla gości, ale jej noszenie nie jest obowiązkowe. Jeśli macie ochotę, możecie przebrać się w nią po zameldowaniu i chodzić w niej po ryokanie, do onsenu, a w wielu obiektach także na kolację i śniadanie. Jeśli wolicie zostać we własnych ubraniach, również jest to całkowicie w porządku.



