Czy Tromsø da się zwiedzić w jeden dzień? Jak najbardziej! Ale dla samego klimatu warto zatrzymać się tutaj na dłużej. Mnie Tromsø naprawdę urzekło i uważam, że to jedno z ciekawszych norweskich miast. Daje się tu poczuć klimat Północy, tak różny od innych części świata, pełen surowości i chłodnego piękna. Zapnijcie pasy, bo właśnie wyruszacie na subiektywny przegląd miejsc, które warto zobaczyć w Tromsø podczas jednodniowego wypadu.
Czy Tromsø to Arktyka?
Dobra, zacznijmy od informacji podstawowych. Tak, Tromsø to Arktyka, ale nie jest to kraina wiecznych lodów jak niektórzy ją sobie wyobrażają. Dlaczego? Mimo że Tromsø leży około 350 km na północ od koła podbiegunowego, to korzysta z dobrodziejstw ciepłego prądu zatokowego, czyli Golfsztromu. To właśnie on sprawia, że Tromsø bywa nazywane najcieplejszym miastem Arktyki i faktycznie klimat jest tu naprawdę łaskawy (jak na arktyczne warunki).
Co więcej, Tromsø nazywane jest Bramą do Arktyki, bo to właśnie stąd wyruszały ekspedycje wielu polarników na Spitsbergen, Grenlandię czy biegun północny. Wśród nich byli między innymi Roald Amundsen i Fridtjof Nansen. Mnie to się dalej nie mieści w głowie, że mogłam stawiać kroki w tych samych miejscach, w których ci nieugięci, ciekawi świata eksploratorzy. Kiedy zatrzymacie się przy instalacji artystycznej Brama do Arktyki, to naprawdę warto zamknąć oczy i wyobrazić sobie taki moment przed wyruszeniem w drogę w nieznane, dzikie i surowe.
Z dodatkowych ciekawostek, jako że Tromsø leży powyżej koła podbiegunowego, możecie tutaj doświadczyć dnia polarnego (słońce nie zachodzi od połowy maja do końca lipca) i nocy polarnej (słońce nie wschodzi od końca listopada do połowy stycznia). To także jedno z najlepszych miejsc na świecie do oglądania zorzy polarnej.

Centrum Tromsø: Gdzie zaparkować?
Jeśli poruszacie się po Tromsø samochodem, to muszę z góry uprzedzić, że parkingi w centrum są bardzo drogie. Byłam szczerze zaskoczona tym, jak bardzo koszt postoju różni się tutaj od pozostałych części Norwegii. Opłaty są naliczane za godzinę i koszt jednej godziny to około kilkadziesiąt euro. Mam więc dobry tip.
Jeśli planujecie nocleg w Tromsø, przemyślcie hotel lub apartament z parkingiem dla gości. My zdecydowaliśmy się na taką opcję, bo po przeliczeniu, dopłata za miejsce wychodziła taniej niż parking na ulicy. W dodatku w wielu hotelach można dogadać się z obsługą i zostawić samochód na dłużej, nawet po zakończeniu doby hotelowej.
Co trzeba zobaczyć w Tromsø?
Katedra Arktyczna – Nowoczesny kościół inspirowany naturą
Ikoną Tromsø jest bez wątpienia Arctic Cathedral, czyli Katedra Arktyczna, znajdująca się tuż przy moście Tromsøbrua. Wbrew nazewnictwie kościół ten nie jest katedrą, ale określenie to przylgnęło do niego, ponieważ faktycznie góruje on nad panoramą Tromsø i zabudowaniami wokół. Odbywają się tutaj nie tylko obrządki religijne, ale także koncerty, seminaria i najróżniejsze miejscowe uroczystości.
Budynek złożony jest z 11 par betonowych płyt, opierających się o siebie szczytami i tworzących nachodzące na siebie trójkąty. Wybudował ją Jan Inge Hovig, a jego inspiracją był tradycyjny namiot Saamów – laavu.
Arktyczna Katedra na pewno rzuci się Wam w oczy zaraz po przybyciu. Jest doskonale widoczna z wielu zakątków Tromsø, a także z morza i dlatego często nazywa się ją drogowskazem dla żeglarzy.


Brama do Arktyki – Symboliczne drzwi do krainy lodu
Brama do Arktyki czy Wrota Arktyki, bo w obiegu funkcjonują obie nazwy, to stosunkowo nowa instalacja. Powstała dopiero w 2024 roku i bardzo szybko stała się symbolem Tromsø. Jest to dzieło norweskiej artystki Marit Bockelie, która zrealizowała je po 40 latach marzeń i 11 miesiącach intensywnych prac. Autorka w trakcie tworzenia dzieła liczyła 91 lat!
Mozaikowa instalacja to symboliczne wrota zapraszające do przejścia na drugą stronę, w stronę Arktyki. W tle zobaczycie Arktyczną Katedrę i szczyt Tromsdalstinden.

Skansen – Stara fortyfikacja i najstarsze domy Tromsø
W samym sercu Tromsø kryje się jeden z najcenniejszych zabytków miasta – stara fortyfikacja nazywana Skansenem. To okrągły wał obronny, którego początki sięgają średniowiecza. Badania sugerują, że życie zaczęło się tutaj toczyć już w XIII wieku.
Niegdyś Skansen leżał na cyplu otoczonym wodą i kontrolował ruch w najwęższym punkcie cieśniny Tromsøsundet, dziś zaś jest wzgórzem w środku miasta. W jego obrębie stoją najstarsze drewniane domy Tromsø i muszę przyznać, że są naprawdę zjawiskowe – kolorowe, o bardzo ciekawej bryle architektonicznej, pięknie wpisujące się w klimat miasta.

Polarmuseet – Muzeum Polarne, czyli żywa historia Północy
Polarmuseet (Muzeum Polarne) jest częścią Muzeum Uniwersytetu Arktycznego Norwegii. Placówka powstała w 1978 r., dokładnie 50 lat po wyruszeniu Roalda Amundsena w ostatnią wyprawę z Tromsø. Mieści się w dawnych budynkach urzędu celnego z początku XIX wieku, nad samym portem, tuż obok Skansenu.
To tutaj poznacie historie arktycznych traperów, poławiaczy fok i wielkich norweskich odkrywców. Wystawy prowadzą od codziennego życia na Svalbardzie, przez zimowe wyprawy i polowania, aż po odważne ekspedycje w nieznane rejony Arktyki. Muzeum pokazuje również ciemniejszą stronę polarnej historii – eksploatację zwierząt i trudne warunki życia traperów.
Unikalnym elementem muzeum jest także statek Polstjerna (Gwiazda Polarna), zabytkowy fokowiec, który przez dekady wypływał na łowy w lodowate wody Północy.
Strogata – Główny deptak Tromsø
Po zwiedzeniu tej części miasta, warto udać się na ulicę Strogata. To główny deptak miasta, który z jednej strony łączy rzędy drewnianych domów i eleganckie kamienice secesyjne, a z drugiej nowoczesne sklepy, kawiarnie i puby. W czerwonym budynku Hard Rock Café zatrzymywał się kiedyś Roald Amundsen.
Raketten Bar & Pølse – Najmniejszy bar świata i szajka mew
Spacerując po Strogacie, na pewno zauważycie charakterystyczną budkę Raketten Bar & Pølse. Dziś możecie zatrzymać się tutaj, by spróbować hot doga z mięsem renifera i wieprzowiny, ale kiedyś to miejsce bynajmniej nie pełniło funkcji baru. Był to kiosk, który wybudowano w 1911 roku. Przetrwał pożar miasta i dwie wojny światowe, a teraz jest chronionym miejscem dziedzictwa kulturowego. U progu XX wieku takie kioski były istotnym elementem krajobrazu Tromsø, ale z czasem niestety zaczęły zanikać. Ten tutaj czekało nowe życie w postaci przekształcenia go w miejsce gastronomiczne.
Dziś Raketten Bar & Pølse to jeden z najmniejszych barów na świecie. Jego powierzchnia to zaledwie 3,6 metra kwadratowego. Budka ma osiem ścian i charakterystyczny cebulasty dach z wieżyczką, dzięki któremu zyskała przydomek „rakieta”, czyli „raketten”.
Jeśli zatrzymacie się tu na hot doga, to koniecznie trzymajcie go mocno w swoich rękach, bo gang mew tylko czyha na chwilę Waszej nieuwagi. Nie żartuję. One działają jak zorganizowana grupa przestępcza!

Polaria – Najdalej wysunięte na północ akwarium świata
Niemal w samym centrum Tromsø znajduje się także centrum edukacyjno‑rekreacyjne Polaria. Łączy ono w sobie akwarium, muzeum i kino panoramiczne. Znane jest przede wszystkim z charakterystycznej architektury. Budynek, zaprojektowany przez pracownię JAF Arkitektkontor, ma przywoływać obraz tafli lodu wypychanych na brzeg przez morze. Efekt podkreślają wstawki ze szkła i okładzina z modrzewia syberyjskiego.

Polaria popularyzuje wiedzę o Arktyce, jej klimacie i środowisku. Znajdziecie tu interaktywne wystawy opowiadające o drastycznie zmieniającym się klimacie regionu. Możecie tu stworzyć własne kry lodowe i zobaczyć, jak codzienne wybory wpływają na środowisko. W tunelu dźwiękowym odwzorowano odgłosy podwodnego życia i to, jakie zakłócenia wywołuje działalność człowieka. W kinie panoramicznym zobaczycie filmy o Svalbardzie, zorzy polarnej czy działalności ośrodka i pracy ze zwierzętami.
Ogromną atrakcją Polarii są również mieszkające tu foki. Polarię zamieszkują dwie grupy fok, brodate i portowe. Codziennie można obserwować ich treningi i karmienie. Natomiast w akwariach zobaczycie ryby i bezkręgowce z Morza Barentsa i wód wokół Tromsø oraz Svalbardu.
Jaki związek z Tromsø mają Saamowie?
Spacerując po Tromsø, zauważycie wiele śladów kultury ludu Saami. Saamowie to rdzenni mieszkańcy północnej Skandynawii. Od wieków zamieszkiwali tereny zwane Sápmi, obejmujące północną Norwegię, Szwecję, Finlandię i część Rosji. Niestety w XIX i XX wieku władze norweskie prowadziły agresywną politykę norwegizacji, zmuszając Saamów do porzucenia języka i tradycji. Mimo to ich dziedzictwo przetrwało, a symbolicznym momentem uznania tych krzywd były przeprosiny króla Haralda V.
Dziś Tromsø podkreśla swoją wielokulturowość. Co roku, w lutym, odbywa się tu Tydzień Saamski z mistrzostwami w rzucaniu lassem i wyścigami reniferów na głównej ulicy Strogata. W mieście działa także Romssa Sámi Viessu – Samisk Hus (Dom Saamów), który organizuje warsztaty językowe, wydarzenia artystyczne, czy zajęcia tradycyjnego rzemiosła. Coraz częściej podczas świąt narodowych można też zobaczyć mieszkańców ubranych w kolorowe stroje saamskie.
Choć sytuacja Saamów zmieniła się diametralnie na przestrzeni lat, dziedzictwo norwegizacji jest wciąż widoczne i Saamowie często doświadczają dyskryminacji. To relacja, która, mimo wielu gestów pojednania, wciąż pozostaje skomplikowana i pełna wyzwań.
Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!
Mam nadzieję, że ten wpis pomoże zaplanować Wam podróż do Tromsø na jeden dzień. Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.

![Bergen i okolice na weekend [PLAN PODRÓŻY] Nærøyfjord](https://lenaweglarz.pl/wp-content/uploads/2022/10/17-1024x684.jpg)
![Stavanger i okolice na weekend [PLAN PODRÓŻY] Preikestolen](https://lenaweglarz.pl/wp-content/uploads/2024/12/Preikestolen-1024x684.jpg)
