Haugesund na weekend

Haugesund na weekend

Pakujcie plecaki! Zabieram Was do Haugesund na weekend, przepięknego miasta na zachodnim brzegu Norwegii. Pokażę Wam, co warto zobaczyć, gdzie zaparkować i jak zaplanować zwiedzanie, żeby wycisnąć z tego wyjazdu jak najwięcej. Na końcu wpisu znajdziecie mapkę, na której przypięłam najważniejsze atrakcje i parkingi. Zaczynamy!

Haugesund – Najważniejsze informacje

  • Haugesund leży na zachodnim wybrzeżu Norwegii, nad cieśniną Karmsundet, około 2 godziny jazdy ze Stavanger.
  • Hugesund bywa nazywane “miastem śledzia”, ponieważ rozwinęło się dzięki połowom śledzia w XIX wieku. 
  • Haugesund to ważne miejsce dla historii Norwegii, związane z Haraldem Pięknowłosym, władcą z epoki wikingów, tradycyjnie uznawanym za pierwszego króla Norwegii.
  • Największe atrakcje to miejskie rzeźby i pomniki, wzgórze Steinsfjellet, park Djupadalen, Haraldshaugen oraz zatoka Kvalsvik z instalacją The Rising Tide.
  • Jeśli macie więcej czasu, warto poszerzyć plan o Himakånę – łatwiejszą alternatywę dla Trolltungi, położoną około 50 minut jazdy od Haugesund.

Haugesund – miasto śledzia 

Haugesund zdecydowanie nie należy do najbardziej znanych norweskich miast, ale jego historia i kultura są naprawdę zjawiskowe! 

Przez wieki Haugesund było niewielką osadą rybacką, w której życie toczyło się raczej spokojnie aż do XIX wieku, kiedy to rozpoczął się istny boom na połowy śledzia w tutejszych wodach. To właśnie śledź napędził rozwój osady i portu do tego stopnia, że w 1855 roku Haugesund otrzymało prawa miejskie. 

Do dziś śledź jest ważnym elementem lokalnej tożsamości. Co roku w sierpniu odbywa się tu Sildajazz, międzynarodowy festiwal jazzowy, który swoją nazwę zawdzięcza norweskiemu słowu sild, czyli śledź

Obecnie łowiska śledzia w regionie są w dużej mierze wyczerpane, a miasto zwróciło się ku przemysłowi naftowemu i działalności offshore, podobnie jak inne ośrodki na zachodnim wybrzeżu.

Tereny wokół dzisiejszego Haugesund były też ważnym ośrodkiem władzy w epoce wikingów. Kluczowe znaczenie miała cieśnina Karmsundet, stanowiąca naturalny, osłonięty szlak morski, którym można było płynąć blisko brzegu, chroniąc się przed otwartym morzem. Ten nadbrzeżny korytarz nazywano Nordvegen, czyli drogą na północ, i to właśnie od tej nazwy miała się wziąć późniejsza nazwa państwa: Norwegia.

Co więcej, w sąsiednim Avaldsnes na wyspie Karmøy Harald Pięknowłosy ulokował jedną ze swoich najważniejszych siedzib królewskich po bitwie pod Hafrsfjord, która rozpoczęła proces jednoczenia Norwegii jako królestwa. Bitwa ta jest fundamentem norweskiej historii i upamiętniają ją liczne pomniki jak choćby Haraldshaugen w Haugesund czy miecze Sverd i fjell w Stavanger

Haugesund bywa też nazywane stolicą norweskiego kina. Co roku w sierpniu odbywa się tutaj Norwegian International Film Festival, który jest uważany za najstarszy festiwal filmowy w Norwegii. Jego pierwsza edycja miała miejsce w 1973 roku. To właśnie tutaj wręcza się najważniejsze norweskie nagrody filmowe, Amanda Award. 

Haugesund – jak dojechać?

Do Haugesund z łatwością dostaniecie się ze Stavanger. Z centrum Stavanger to niecałe 2 godziny jazdy samochodem. Po drodze czeka Was przeprawa promem Mortavika-Arsvågen. Prom kursuje średnio co 15 minut, ale rozkład najlepiej sprawdzić wcześniej na stronie przewoźnika.

Haugesund na weekend – atrakcje, parkingi, czas zwiedzania

Punkt widokowy Steinsfjellsutsikten i Kringsjå

Zaczniemy trochę niestandardowo. Zamiast spaceru po centrum Haugesund zaproponuję Wam najpierw punkt widokowy na miasto. Nie wiem, jak Wy, ale ja wolę się zmęczyć na początku dnia, a resztę spędzić już na relaksie i spokojnych spacerach. Właśnie dlatego polecam zacząć od krótkiej wędrówki po wzgórzu Steinsfjellet

Samochód zostawicie na darmowym parkingu (koordynaty), który znajduje się dosłownie kilka minut pieszo od punktu widokowego Steinsfjellsutsikten.

Stąd warto podejść do Kringsjå, czyli miejsca, z którego można złapać piękną panoramę 360° na okolicę. Sama nazwa kringsjå jest tłumaczona właśnie jako widzieć dookoła i jest to bardzo słuszna nazwa. 

Po dojściu na miejsce zobaczycie dwa charakterystyczne punkty. Jedn z nich to Kringsjåhytta, czyli czerwona chatka z ławkami i stolikami. Można zrobić sobie tutaj przerwę, popodziwiać widok, a w niedzielę między 11 a 14 bardzo często otwiera się tutaj kawiarenka, w której możecie się napić kawy i zjeść pyszne gofry. 

Tuż obok znajduje się drugi punkt, czyli Kringsjåseteren, czyli gospodarstwo. Zależnie od pory roku możecie zobaczyć, a często także nakarmić za zgodą właściciela, mieszkające tutaj owce i kury. 

Na parking wrócicie tą samą trasą. Wędrówka z parkingu do Kringsjå w dwie strony to ok. 4 kilometry. Warto przeznaczyć na nią około 1,5 – 2 godzin (już z uwzględnionymi przerwami na zdjęcia i odpoczynek).

My odwiedziliśmy wzgórze Steinsfjellet w lutym i pogoda była, delikatnie mówiąc, niezbyt łaskawa. Wiał bardzo mocny wiatr, sypał śnieg, drogi pokrywała wartwa lodu, a widoczność była mocno ograniczona i dlatego odpuściliśmy podejście do Kringsjå. Koniecznie musimy tu wrócić wiosną lub latem!

Wzgórze Steinsfjellet, Haugesund

Park Djupadalen

Dobrą opcją na weekendowy wypad do Haugesund jest również przepiękny park Djupadalen i zrobienie sobie spaceru wokół jeziora Eivindsvatnet

Punkt startowy znajdziecie przy darmowym parkingu Turparkering Djupadalen, tuż przy tamie Stemmen. Pełna pętla wokół jeziora wynosi ok. 4,5 km, a jej przejście zajmuje ok. 1,5 godziny. Latem możecie nawet popływać w Eivindsvannet lub wypożyczyć kajaki czy deski SUP

Klasycznie spacer rozpoczyna się od ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż Skjoldavegen i podąża się zgodnie z oznaczeniami Lionsløypa. Na północnym krańcu jeziora trasa prowadzi dalej wokół cypla Longarebakka, a następnie wraca do parkingu przy Stemmen.

Jeśli macie przed sobą intensywny dzień lub podróżujecie z dziećmi i macie poczucie, że możecie nie wykonać całej pętli wokół jeziora, wybierzcie odwrotną kolejność. Zacznijcie nie od Skjoldavegen, a od strony Stemmen. Dzięki temu od razu wejdziecie w samo serce parku, czyli na szutrowe ścieżki z widokiem na las i jezioro. W tym wariancie rozpoczynacie od najciekawszych widoków na start i w każdym momencie możecie zawrócić lub dokończyć pętlę, w zależności od sił lub planów na dalszą część dnia.

Centrum Haugesund

Po lekkim spacerze pora na wizytę w centrum miasta. W Haugesund znajduje się naprawdę dużo parkingów, ale bardzo szybko się zapełniają i wbrew pozorom nie jest łatwo o wolne miejsce. Na szczęście miasto jest dosyć kompaktowe, więc gdziekolwiek zaparkujecie, będzie okej, by rozpocząć zwiedzanie. Nam udało się zaparkować na parkingu przy ulicy Bjørnsonsgate. Parking obsługuje EasyPark więc z łatwością zapłacicie poprzez aplikację. Za 2,5-godzinny postój zapłaciliśmy ok. 67 NOK (ok. 26 zł).

Nasz parking znajdował się parę kroków od ratusza i parku Rådhusparken, więc zwiedzanie rozpoczęliśmy właśnie od tego punktu. Znajdziecie tutaj kilka fantastycznych pomników, z czego najciekawsze to Fire vinder (Cztery wiatry), fontanna Rådhusfontenen, oraz Lekende sjøløver (Bawiące się lwy morskie). 

Lekende sjøløver (Bawiące się lwy morskie) w Haugesund

Dosłownie tuż obok fontanny znajduje się centrum kongresowo-wystawiennicze Festiviteten, przed którym zobaczycie statuetkę Amandy (Amandastatuen). Jest to powiększona wersja statuetki wręczanej podczas norweskich nagród filmowych Amanda, o których pisałam wcześniej. 

Tutaj warto wspomnieć, że w Haugesund zobaczycie naprawdę setki rzeźb i pomników. Nie przesadzam! Sam katalog miejski opisuje blisko 300 eksponatów. Możecie się więc z łatwością pobawić w łowców miejskiej sztuki. Koniecznie dajcie znać w komentarzu, jakie pomniki odkryliście! 

Jak już wiecie ze wstępu, Haugesund to młode miasto, więc rzeźby pełnią tu rolę opowieści, o początkach państwa, o morzu, o zwykłych ludziach i o nowoczesnej kulturze. Dzięki temu to miasto czyta się trochę jak książkę i mnie to totalnie zachwyca. 

Spod ratusza udajcie się w stronę nabrzeża i rzeźby Marilyn Monroe. Ten hollywoodzki akcent nad Smedasundet powstał jako lokalna ciekawostka związana z opowieściami o rzekomych związkach Marilyn z okolicą. Choć te pogłoski zostały obalone, pomnik wciąż stanowi stały punkt spacerów po okolicy. A jako że Haugesund to filmowa stolica Norwegii, posąg Marylin idealnie pasuje do tej narracji. 

Rzeźba Marilyn Monroe w Haugesund

Jeśli wytężycie wzrok i spojrzycie w kierunku wyspy Risøy, to tuż obok mostu powinniście zauważyć także pomnik Ola Flytt. To pomnik miejskiej codzienności sprzed epoki mostów. Upamiętnia przewoźnika Ole Dagsland i innych flyttmenn, którzy przewozili ludzi łodzią między wyspami a miastem. 

Rzeźba Marilyn Monroe w Haugesund, a w tle posąg Ola Flytt w Haugesund
Rzeźba Marilyn Monroe w Haugesund, a w tle posąg Ola Flytt – zaznaczony zielonym kółeczkiem.

Spod rzeźby Marilyn Monroe, polecam przejść na most Risøy broen, by złapać jeden z najładniejszych widoków na miasto i cieśninę Smedasundet. 

Haugesund na weekend

Tuż obok znajduje się rzeźba sprzedawcy ryb, czyli Fiskehandler. Stoi w miejscu, gdzie kiedyś tętnił handel i życie portowe, niedaleko dawnego targu rybnego.

Fiskehandler, czyli rzeźba sprzedawcy ryb w Haugesund

Kolejny punt to deptak Haraldsgata. To główna ulica handlowo-spacerowa w Haugesund. To tu koncentrują się sklepy, restauracje i kawiarnie, a także kolejne rzeźby, w tym między innymi Arild, chłopiec z żaglówką (Arild, gutt med seilbåt) oraz Ten, który szerzy radość (Gledessprederen) w Steinparken.

Arild, chłopiec z żaglówką (Arild, gutt med seilbåt) oraz Ten, który szerzy radość (Gledessprederen) w Haugesund

Kawałek dalej zobaczycie rzeźbę Fiskerne. Te dwie postaci rybaków to najbardziej rozpoznawalna rzeźba Haugesund, prawdziwy symbol miasta zbudowanego na morzu i śledziowym dobrobycie. Stoi przy skrzyżowaniu ulic Torggata i Haraldsgata i jest jednym z tych miejsc, przy których każdy robi zdjęcie. 

Fiskerne, Haugesund
Posąg Fiskerne, a w tle Vår Frelsers Kirke (Kościół Naszego Zbawiciela) w Haugesund

Stąd już dosłownie krok do Vår Frelsers Kirke (Kościół Naszego Zbawiciela). Ten czerwony, neogotycki kościół to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów orientacyjnych w mieście. Powstał na przełomie XIX i XX wieku według projektu Einara Hallelanda, a jego smukła wieża dominuje nad okolicą. Nawet jeśli nie planujecie zwiedzania wnętrza, warto podejść pod samą fasadę kościoła i zobaczyć zdobiące ją detale.

Na zakończenie spaceru proponuję zahaczyć o rzeźbę króla Haralda Pięknowłosego (Harald Hårfagre). Stoi ona na niewielkim wzniesieniu Havnaberg i jest ustawiona tak, by król patrzył na cieśninę i dawny morski szlak Nordvegen. Dla mnie to był absolutny must tej wycieczki i za nic bym go nie odpuściła. Jest to mój ulubiony posąg w Haugesund. Jego klimat jest naprawdę jak z sagi. Król Harald trzyma tarczę, ma rozwiany włos, dynamiczną pozę. Zresztą ten rozwiany włos pięknie nawiązuje do przydomku „Pięknowłosy”, który według legendy Harald zyskał po złożeniu obietnicy, że nie zetnie ani nie uczesze włosów, dopóki nie zjednoczy kraju.

Rzeźba króla Haralda Pięknowłosego w Haugesund

Jeśli macie czas i siły, możecie wydłużyć swój spacer po centrum. W Haugesund rzeźb, pomników i pięknych uliczek jest mnóstwo. Sama przygoda odkrywania ich po drodze (z planem w ręce lub zupełnie spontanicznie) jest atrakcją samą w sobie. 

Na spacer po Haugesund zaplanujcie około 2-3 godzin. 

Pomnik Haraldshaugen 

Haraldshaugen to najbardziej rozpoznawalny pomnik w Haugesund. Jak się pewnie domyślacie, i on upamiętnia bitwę pod Hafrsfjord oraz proces jednoczenia Norwegii. Ten granitowy obelisk osadzono na wzniesieniu, w miejscu starszego kopca grobowego. Przez długi czas powszechnie sądzono, że to właśnie tutaj spoczywa Harald Pięknowłosy, i to przekonanie było jednym z powodów, dla których monument postawiono w tym miejscu. Dziś ta teoria jest jednak mocno podważana, a część badaczy wskazuje, że najstarsze tradycje wiążą Haralda silniej z Avaldsnes.

Samochód możecie zostawić na parkingu tuż obok pomnika. Czas zwiedzania to jakieś 15 minut. 

My niestety nie mieliśmy już tyle czasu i odpuściliśmy ten przystanek, kierując się od razu w stronę zatoki Kvalsvik.

Haraldshaugen, Haugesund

Zatoka Kvalsvik i rzeźba The Rising Tide 

Kvalsvik to mała nadmorska zatoczka, wokół której znajdują się przeróżne trasy spacerowe, w tym główna ścieżka wzdłuż wybrzeża zwana Kyststien. Jeśli macie ochotę na dłuższy spacer, możecie wejść na Kyststien w okolicy Haraldshaugen i ruszyć dalej wzdłuż morza w stronę Kvalsvik. 

Latem w Kvalsvik możecie popływać w wyznaczonym kąpielisku. Na miejscu znajdziecie przebieralnię, toalety i miejsca do grillowania. Mnie jednak ściągnęło tutaj coś innego, a mianowicie rzeźba The Rising Tide.

The Rising Tide to instalacja autorstwa Jasona deCaires Taylora. Zanim dzieło trafiło do Kvalsvik, było prezentowane w wodach Tamizy w Londynie. Rzeźbę tworzą cztery konie z industrialnymi detalami oraz jeźdźcy zanurzeni w wodzie.

The Rising Tide, Haugesund
The Rising Tide, rzeźba w Haugesund
Rzeźba The Rising Tide, Haugesund

Widowiskowość tej instalacji polega na tym, że rzeźby przepięknie współgrają z morskimi pływami. Sprawiają wrażenie żywych, bo konie znikają i wynurzają się wraz z przypływem i odpływem, a instalacja za każdym razem wygląda trochę inaczej. Można ją potraktować jako metaforę rosnącego poziomu mórz, skutków globalnego ocieplenia i tego, jak silnie człowiek wpływa na naturę. To sztuka, więc jestem pewna, że znajdziecie swoją interpretację, nie chcę tutaj narzucać żadnej perspektywy, ale chętnie przeczytam w komentarzach, co sądzicie.

Zobaczenie tej rzeźby było moim marzeniem już od jakiegoś czasu i jestem przeszczęśliwa, że mogłam je zrealizować. Widok był naprawdę zjawiskowy.

Najbliższy parking znajduje się tuż przy Kvalsvik. Do The Rising Tide dojdziecie z niego w jakieś 10 minut. 

Jeśli chcecie spędzić więcej czasu nad zatoką Kvalsvik, możecie wydłużyć swój spacer i odkrywać kolejne atrakcje wybrzeża. Jakieś 15 minut pieszo na południe od rzeźby znajduje się mała latarnia morska Kvalen fyr. Natomiast 5 minut pieszo na północ od The Rising Tide znajduje się Kvala batteri, czyli pozostałości fortyfikacji z czasów II wojny światowej. Moim zdaniem oba punkty nie są obowiązkowe i możecie spokojnie zakończyć swoją wycieczkę przy rzeźbach. 

Himakånå

Jeśli w Haugesund spędzacie trochę więcej czasu, to warto rozważyć wejście na Himakånę. To formacja skalna wystająca ze zbocza w Hindaråvåg, niedaleko Nedstrand. Dojazd samochodem z Haugesund zajmuje około 50 minut, ale jeśli macie czas, to naprawdę warto. 

Charakterystyczny kształt skały sprawia, że wielu osobom Himakånå kojarzy się ze słynną Trolltungą (Językiem Trolla). I słusznie, bo Himakånå rzeczywiście jest powszechnie nazywana młodszą siostrą Trolltungi. Jednak ta trasa jest dużo łatwiejsza i dużo bardziej przystępna niż Trolltunga. 

Do Himakåny prowadzi łatwy i przyjemny szlak, dzięki czemu jest to wędrówka odpowiednia także dla rodzin z dziećmi. Stopień trudności oceniono jako średni, ale trasa powinna być do zrobienia dla każdego z podstawową kondycją fizyczną. Trzeba jednak pamiętać, że podejście bywa strome. Na szycie czeka Was nagroda w postaci panoramy na jezioro Lysevatnet, Nedstrandsfjord oraz okoliczne gospodarstwa otoczone lasami.

Wejście na Himakånę zajmuje około godziny. Musicie doliczyć również czas na zejście. Cały szlak tam i z powrotem to około 6 km

Na szlak można wchodzić przez cały rok, ale oczywiście trzeba wziąć pod uwagę warunki atmosferyczne (zwłaszcza wiatr, oblodzenia i mokre skały). 

Samochód zostawicie na płatnym parkinu obok sklepu Joker w Hinderåvåg.

Nasz rodzinka niestety spasowała, ponieważ zabrakło nam czasu, ale z chęcią dowiem się o Waszych wrażeniach. Dajcie znać w komentarzach poniżej.  

Haugesund – mapa atrakcji

Poniżej przypinam mapę atrakcji Haugesund, którą przygotowałam na podstawie naszego planu zwiedzania. Zaznaczyłam na niej najważniejsze punkty, miejsca widokowe, parkingi, trasy spacerowe oraz kilka przystanków poza miastem tak, żebyście mogli łatwo ułożyć własną trasę, niezależnie od tego, czy macie na Haugesund godzinę czy cały weekend. Korzystajcie śmiało! 

Haugesund – najczęściej zdawane pytania

Gdzie leży Haugesund?

Haugesund leży na zachodnim wybrzeżu Norwegii, w regionie Rogaland, nad cieśniną Karmsundet. To miasto portowe położone między Stavanger a Bergen (bliżej Stavanger).

Jak dojechać do Haugesund ze Stavanger?

Najwygodniej samochodem trasą z przeprawą promową Mortavika–Arsvågen. Dojazd ze Stavanger zajmuje około 2 godziny, a prom kursuje średnio co 15 minut (rozkład warto sprawdzić wcześniej u przewoźnika).

Czy Haugesund to dobry pomysł na weekend?

Tak, spokojnie możecie ułożyć świetny plan na weekend. Przykładowo jeden dzień na miejskie atrakcje (na przykład spacer po centrum Haugesund i odkrywanie rzeźb) i drugi bardziej skoncentrowany na naturze (spacer po Djupadalen i wycieczka do Kringsjå albo wejście na Himakånę). 

Co warto zobaczyć w centrum Haugesund?

Najlepiej zacząć od spaceru wzdłuż ceśniny Smedasundet i podejść na most Risøy broen, by spojrzeć na miasto z perspektywy. Później możecie skierować się na deptak Haraldsgata, by napić się kawy i odkrywać miejskie rzeźby, w tym najbardziej rozpoznawalną Fiskerne. Stąd już o krok do Kościoła Naszego Zbawiciela. Na uwagę zasługuje także Haraldshaugen, czyli najbardziej znany pomnik w Haugesund, upamiętniający bitwę pod Hafrsfjord oraz proces jednoczenia Norwegii. 

Gdzie zaparkować w centrum Haugesund?

W Haugesund znajduje się dużo parkingów, ale szybko się zapełniają i wbrew pozorom znalezienie miejsca postojowego nie jest łatwe. Na szczęście miasto jest kompaktowe, więc gdziekolwiek zaparkujecie, będzie okej, by rozpocząć zwiedzanie. Polecam na przykład parking przy ulicy Bjørnsonsgate

Dlaczego w Haugesund jest tak dużo rzeźb i pomników?

Haugesund jest stosunkowo młodym miastem, a rzeźby pełnią tu rolę miejskiej opowieści, o morzu i pracy portowej, o zwykłych ludziach, o historii Norwegii i o kulturze. W katalogu miejskim jest ich blisko 300!

Himakånå: czy warto jechać z Haugesund i ile trwa wejście?

Tak, jeśli macie więcej czasu to zdecydowanie warto. Himakånå leży w Hindaråvåg (okolice Nedstrand), ok. 50 minut jazdy samochodem z Haugesund. Trasa ma ok. 6 km w obie strony, a wejście zajmuje zwykle ok. 1 godziny. To młodsza siostra Trolltungi, ale dużo bardziej przystępna.

Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże zaplanować Wam weekend w Haugesund. Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.

   Postaw mi kawę na buycoffee.to   

Zostaw komentarz