Wejście na Ryten, widok na Kvalvikę, Lofoty

Najpiękniejsze szlaki piesze na Lofotach [TOP 5]

Tytuł tego bloga jest dosyć przewrotny, bo czy na Lofotach mogą w ogóle istnieć niepiękne szlaki? Szczerze w to wątpię i myślę, że dowolna trasa, którą wybierzecie będzie zachwycająca. Naprawdę. W tym wpisie jednak zapraszam do subiektywnego przeglądu pięciu najbardziej malowniczych trekkingów na Lofotach, które udało się nam wykonać na przełomie kwietnia i maja. Znajdziecie tu praktyczne wskazówki, jak dotrzeć do szlaku i czego spodziewać się na trasie.

Jak wyglądają szlaki na Lofotach?

Już z poprzedniego wpisu wiecie, że szlaki na Lofotach są zupełnie inne od tych choćby na południu Norwegii. Dla przypomnienia:

  • Wiele tras jest słabo lub wcale nieoznakowanych, więc warto przygotować się wcześniej, znać przebieg szlaku i punkt wejścia.
  • Warunki mogą się gwałtownie zmieniać w ciągu kilkunastu minut, co wpływa na widoczność i bezpieczeństwo.
  • Wiele szlaków prowadzi po wąskich, stromych ścieżkach z dużą ekspozycją, co może być wyzwaniem dla osób z lękiem wysokości.
  • Deszcz i błoto sprawiają, że niektóre fragmenty stają się bardzo śliskie, szczególnie na zejściach.
  • Większość szlaków, choć niezbyt długa, jest intensywna i stroma, więc wymaga podstawowej sprawności fizycznej.
  • Zasięg bywa słaby, warto pobrać mapy lub mieć screeny tras w telefonie.

Wiedząc to o szlakach, możemy przejść do najlepszych tras trekkingowych na Lofotach. Kolejność jest zupełnie przypadkowa.

#1 Offersøykammen

Offersøykammen to stosunkowo łatwy szczyt na wyspie Vestvågøy, bardzo lubiany przez lokalnych piechurów. Szlak ma tylko ok. 2 km (tam i z powrotem) i jest oznaczany jako łatwy, ale nie dajcie się zwieść. Podejście potrafi nieźle zmęczyć. Nam całość zajęła ok. 2,5 godziny z krótkim postojem na górze. Na szczycie powinna czekać na Was spektakularna panorama 360°. Ale nasza rzeczywistość wyglądała tak:

Niestety, pogoda nie była po naszej stronie. Czekaliśmy chwilę, ale nic się nie rozjaśniało, więc widok pozostał dla nas tajemnicą. Mimo to zdecydowanie warto wpisać ten szlak na listę. Jeśli traficie na pogodny dzień, Offersøykammen może Was oczarować. To jedna z bardziej dostępnych gór na Lofotach, a zdjęcia w internecie mówią same za siebie.

No dobrze, ale gdzie zaczyna się szlak i jak tam trafić? Samochód zostawicie na parkingu przy punkcie obsługi podróżnych Skreda (koordynaty). Parking jest darmowy, znajdziecie też tutaj bezpłatne toalety. 

Z parkingu kierujcie się do głównej drogi E10, a nie do domków hotelowych. Podejdźcie do barierek ochronnych i idźcie wzdłuż nich w dół, ale nie wchodźcie na jezdnię! E10 to główna arteria Lofotów. Auta i tiry pędzą tam na pełnej prędkości.

Wypatrujcie po lewej stronie wydeptanej ścieżki w górę. Pojawi się po ok. 500 metrach. To tam zaczyna się właściwy szlak. Żeby się na niego dostać, musicie przeciąć drogę E10. Zachowajcie czujność i upewnijcie się, że nie nadjeżdżają rozpędzone samochody. Niestety nie jest to komfortowe wejście na szlak, ale później będzie już naprawdę w porządku.

Wejście na Offersøykammen, Lofoty
Wejście na Offersøykammen, Lofoty

#2 Ryten i Kvalvika

Dwa kolejne piękne miejsca na mapie Lofotów to z pewnością plaża Kvalvika i szczyt Ryten. Można do nich dotrzeć na różne sposoby. Można zacząć od Kvalviki, a następnie zdobyć Ryten. Można odwiedzić tylko Kvalvikę lub tylko Ryten. My zdecydowaliśmy się wykonać pętlę i najpierw zdobyć Ryten, a następnie wyruszyć na Kvalvikę i poniżej opiszę właśnie ten wariant trasy oraz podam najważniejsze informacje. Trasa ta jest średnio wymagająca, a jej największym wyzwaniem jest jej długość. Jest to bowiem pętla na około 8 kilometrów. Nam trekking zajął blisko 6-7 godzin. Po drodze robiliśmy dłuższe postoje.

Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy na darmowym parkingu wzdłuż głównej drogi (koordynaty). Jest to malutki parking, który pomieści maksymalnie pięć samochodów. My podróżowaliśmy w kwietniu, kiedy na Lofotach nie ma jeszcze zbyt wielu turystów i parking był praktycznie pusty. Co ważne, przy parkingu nie znajdziecie żadnych oznaczeń, więc początkowo możecie być zdezorientowani co do tego, gdzie zaczyna się szlak, ale spokojnie, jesteście na dobrej drodze. Po prostu skierujcie się w dół drogi ku małemu sosnowemu laskowi i tuż przed nim skręćcie w lewo. To jakieś 100-200 metrów. Zobaczycie tam wydeptaną ścieżkę. Nie martwcie się, jeśli na drogowskazie nie znajdziecie oznaczenia na Ryten. To dobry szlak. Po chwili dojdziecie do jeziorka Eingnansvatnet, skąd będziecie kontynuować wspinaczkę na Ryten.

Wejście na Ryten, Lofoty
Wejście na Ryten, Lofoty
Wejście na Ryten, Lofoty
Ostatnie podejście na szczyt Ryten, po lewej jeziorko Forsvatnet, a w oddali widać już Kvalvikę

Ze szczytu Ryten rozciągnie się przed Wami wspaniały widok na Kvalvikę. Warto złapać tutaj chwilę oddechu, bo marsz na Kvalvikę to dosyć mozolne zejście po błocie i kamiennych blokach. Po zejściu z Ryten, odbijcie w prawo w stronę jeziorka Forsvatnet, by zejść na plażę.

Wejście na Ryten, widok na Kvalvikę, Lofoty
Zejscie Z Ryten 1024x684
Lofoty co warto wiedzieć

Kvalvika to zdecydowanie jedna z najbardziej malowniczych plaż na Lofotach. Warto zaplanować tutaj dłuższy odpoczynek, ponieważ czeka Was jeszcze finałowa wspinaczka po kamieniach, by dostać się na parking przy Kvalvice (koordynaty). Tak, mimo że trasa jest pętlą, nie kończycie jej w tym samym punkcie, w którym zaczęliście. Z parkingu przy Kvalvice trzeba przejść jeszcze około 800 metrów poboczem asfaltowej drogi w dół, aby wrócić do samochodu.

Plaża Kvalvika, Lofoty
Plaża Kvalvika, Lofoty

#3 Reinebringen

Kolejna trasa trekkingowa, którą warto rozważyć to Reinebringen. To chyba najpopularniejszy szlak na Lofotach, mimo że stopień jego trudności jest dość wymagający. Nie chodzi tutaj tyle o aspekty techniczne, pod tym względem jest to raczej stosunkowo łatwy szlak, ponieważ na szczyt prowadzi 1978 schodów, ale o ekspozycję. Im wyżej, tym bardziej trasa staje się odsłonięta i może być dużym wyzwaniem dla osób z lękiem wysokości. Dla mnie to właśnie ta przerażająca przestrzeń wokół była największym wyzwaniem i były momenty, gdy naprawdę się bałam. Dodatkowo w tle często słychać odgłosy osuwających się kamieni.

Do niedawna szlak na Reinebringen uchodził za jeden z bardziej niebezpiecznych na Lofotach. Powodem były strome i śliskie odcinki oraz brak odpowiednich zabezpieczeń. Często dochodziło tu do wypadków. Dopiero w 20021 nepalscy szerpowie ukończyli budowę kamiennych schodów, które dziś umożliwiają dotarcie na sam szczyt. Szlak jest teraz bezpieczniejszy i bardziej dostępny, ale należy pamiętać, że wciąż wymaga ostrożności i rozwagi.

Trasa na Reinebringen jest zamknięta od października do kwietnia. My odwiedzaliśmy Lofoty na przełomie kwietnia i maja i szlak szczęśliwie był otwarty, ale niepokoiliśmy się, że na szczycie może zalegać jeszcze śnieg. Niestety tak się właśnie okazało. Do zdobycia szczytu zabrakło nam około 100 metrów. Ostatni odcinek schodów był pokryty ściegiem i mocno oblodzony, a nachylenie bardzo strome, więc zdecydowaliśmy się nie ryzykować i zawróciliśmy. Niestety nie mogę zaliczyć tego trekkingu do udanych, ponieważ trasa sama w sobie jest dosyć… nudna. Wchodząc na Reinebringen nie podziwiamy zbyt urokliwych widoków. Oczywiście, to dalej Lofoty, więc nie rozumcie mnie źle, ale to właśnie widok ze szczytu jest wisienką na torcie. Ale mówi się trudno! Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Reinebringen Lofoty 1024x684

Kilka informacji technicznych. By wejść na Reinebringen, skorzystaliśmy z darmowego parkingu za tunelem i mostem (koordynaty). Z parkingu do startu szlaku będziecie musieli przejść ok. 1,3 km (ok. 20 minut). Z parkingu dochodzicie do głównej drogi i skręcacie w prawo, czyli idziecie w stronę mostu i tunelu. Tuż obok tunelu znajduje się ścieżka i idąc nią z łatwością dojdziecie do początku szlaku. Trasa na Reinebringen ma około 2 km tam i z powrotem. Cała wędrówka zajmie około 2-3 godzin.

#4 Mannen

Mannen to szczyt położony pomiędzy plażami Haukland i Uttakleiv. To jedne z najpiękniejszych plaż na Lofotach. Szlak zaliczany jest do średnio wymagających. Nie jest długi, bo liczy około 1,7 km w jedną stronę, ale jest dość stromy, a niektóre jego odcinki mają sporą ekspozycję, co może być problematyczne dla osób z lękiem wysokości. Na szczęście grań jest dosyć szeroka i trzymając się jej środka, można czuć się w miarę bezpiecznie. Przejście tej trasy tam i z powrotem zajęło nam około czterech godzin, uwzględniając dłuższy przystanek na szczycie.

Parking znajduje się tuż przy plaży Haukland i jest naprawdę duży jak na lofockie standardy (koordynaty). Za postój należy zapłacić 20 NOK za godzinę (ok. 7 zł), ale w kwietniu parkomaty były jeszcze zasłonięte i nie musieliśmy wnosić opłaty. Tuż obok parkingu znajduje się kawiarnia z pięknym widokiem na plażę. Po trekkingu można tutaj napić się kawy i zjeść coś pysznego.

By wejść na szlak, podejdźcie do głównej drogi i zwróćcie się w stronę tunelu. Przed tunelem, po prawej stronie, zobaczycie asfaltową drogę, wejdźcie na nią i kontynuujcie wędrówkę przez jakieś 500 metrów. Wkrótce z lewej strony, przed jeziorem, powinna ukazać się wydeptana ścieżka prowadząca w górę zbocza. Wejdźcie na nią i kontynuujcie trekking aż na szczyt Mannen.

Szlak na Mannen, Lofoty
Szlak na Mannen, Lofoty

Jeśli dopisze Wam szczęście, podczas wspinaczki będziecie mieli towarzyszy w postaci szybujących nad głowami orłów. Nas kompletnie zadziwił ten widok! 

Panorama rozciągająca się z Mannen jest naprawdę zachwycająca. Zresztą spójrzcie sami.

Widok ze szczytu Mannen na Haukland
Widok z Mannen na plażę Haukland

#5 Røren – Yttersand

Trekking na punkt widokowy Røren był najłatwiejszym trekkingiem, jaki wykonaliśmy na Lofotach. Jednak widok z niego jest naprawdę nieziemski! 

Røren nie jest typowym szczytem. To raczej długa, płaska grań położona na północnym krańcu wyspy Moskenesøy. Stanowi ona część masywu Ytresandheia. Jej dużą zaletą jest to, że można z niej podziwiać naprawdę spektakularny widok, a podejście jest stosunkowo krótkie i łatwe. Cała trasa tam i z powrotem ma około 4 km i zajmuje około 2-3 godzin. Podejście jest łagodne, a ścieżka dobrze wydeptana. Można śmiało powiedzieć, że to dosyć relaksująca wędrówka.

Z punktu widokowego Røren będziecie mieli doskonały widok na białą plażę Yttersand, wyspę Sandøya i góry Flakstadøy.

Widok na plażę Yttresand z punktu widokowego Roren - Lofoty

Parking znajduje się tuż przy starcie szlaku (koordynaty) i jest bezpłatny. Jest bardzo mały i mieści tylko kilka samochodów. Na końcu parkingu zobaczycie bramę i drabinę. Po przejściu na drugą stronę, skierujcie się od razu na wydeptaną ścieżkę po lewej stronie. To właśnie ona doprowadzi Was do punktu widokowego. 

Zadaj mi pytanie

Poznaliście pięć moich ulubionych szlaków pieszych na Lofotach. Macie jakieś pytania? Zadajcie je w komentarzu. Chętnie odpowiem. Polecam również pozostałe wpisy:

Podoba Ci się ten wpis? 🙌 Wesprzyj moją twórczość!

Mam nadzieję, że ten wpis zachęcił Was do podróży na Lofoty. Jeśli macie ochotę wesprzeć moją blogową twórczość, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie ogromnie miły gest i wielka motywacja do dalszego pisania. Dziękuję, że doceniacie moją pracę.

   Postaw mi kawę na buycoffee.to   

Zostaw komentarz